Świadomie wybieram kosmetyki wegańskie – wywiad z Kasią Konopa z PINK MINK Studio

Świadomie wybieram kosmetyki wegańskie – wywiad z Kasią Konopa z PINK MINK Studio

Kosmetyki wegańskie to temat, który ciągle zyskuje nowych fanów. Chcąc się w niego zagłębić, zaprosiłam do rozmowy Kasię Konopa – pasjonatkę zdrowego trybu życia i ekologii, od ponad 25 lat wegetariankę i od wielu wegankę.

 

Kasia 15 lat dorosłego życia spędziła w Londynie, gdzie ukończyła kursy charakteryzacji i architekturę wnętrz w London Institute, pracowała dla największych firm kosmetycznych, zgłębiając tajniki makijażu i kosmetyków.
Na stałe współpracuje z Magazynem VEGE, dla którego co miesiąc tworzy autorski edytorial makijażowy, przeprowadza wywiady, organizuje sesje zdjęciowe z gwiazdami oraz pisze na temat kosmetyków i ich składników. Od kilku lat jako PINK MINK Studio pracuje z wieloma fotografami, współpracuje z magazynami, blogami, programami TV i prowadzi prelekcje, wykłady, warsztaty, pokazy makijażu. Działa na rzecz zwierząt oraz szerzenia wiedzy na temat kosmetyków, ich składników i przemysłu kosmetycznego.

Wykorzystuje wyłącznie kosmetyki nietestowane na zwierzętach oraz całkowicie wolne od odzwierzęcych składników, na życzenie korzysta z produktów bezpiecznych dla alergików lub wyłącznie naturalnych, a także ekologicznych, które są jej osobistymi ulubieńcami. Swoją wiedzą dzieli się na kanale PINK MINK Studio oraz na swojej grupie "Kosmetyki Bez Okrucieństwa".

 

Renata Zielezińska: Jak zaczęła się Twoja przygoda z kosmetykami wegańskimi?

Kasia Konopa: Mieszkając w Londynie, przez wiele lat współpracowałam z najbardziej znanymi markami kosmetycznymi, przeszłam wiele szkoleń, miałam też okazję obserwować wszystko "od kuchni". Kiedy zaczynałam przygodę z branżą kosmetyczną, moja wiedza była bardzo niewielka, ale każdy dzień przynosił nowe doświadczenia i wiedzę na temat działania przemysłu kosmetycznego, składników produktów, czy wreszcie testów na zwierzętach. To były czasy, kiedy Internet nie był, tak jak dzisiaj, na wyciągniecie ręki i zdobywanie niektórych informacji wymagało sporego wysiłku i był to długotrwały proces. W pewnym momencie moja świadomość była na tyle duża, a mój dyskomfort wewnętrzny na tyle dokuczliwy, że zdecydowałam się porzucić świat makijażu i zajęłam się moją inną pasją — projektowaniem wnętrz.

Z czasem informacje na temat praktyk w przemyśle kosmetycznym zaczęły wychodzić na jaw a
świadomość społeczeństwa wzrastać, mogłam więc z większą łatwością zdobywać dla siebie etyczne produkty.
Kiedy, już po powrocie do Polski, mój syn szedł do przedszkola, szukałam zgodnego z moim sumieniem zajęcia, ze świadomością zmian i rokowań na przyszłość podjęłam decyzję o powrocie do świata makijażu, ale już bez kompromisów i na własnych zasadach. Po kilku miesiącach narodziło się moje kolejne "dziecko", czyli PINK MINK Studio.

 

Renata Zielezińska: Czy jesteś 100% weganką, czy jedynie zapewniasz swojemu ciału wegańską pielęgnację i makijaż?

Kasia Konopa: Nie jestem przekonana do określania etycznego stylu życia w procentach, ponieważ świat jest w taki sposób skonstruowany, że nie jest możliwym życie całkowicie wolne od krzywdy zwierząt. W absolutnie każdej dziedzinie wykorzystujemy, krzywdzimy czy szkodzimy zwierzętom i środowisku. Staram się z całych sił podnosić sobie nieustannie poprzeczkę, znajdować bardziej etyczne opcje. Tak jak u wielu osób wszystko zaczęło się u mnie od jedzenia, to najbardziej oczywista gałąź masowego wykorzystywania zwierząt i dewastacji środowiska, potem zdecydowałam się na kolejne zmiany, potem kolejne… Od wielu lat nie kupuję wyrobów ze skóry, jedwabiu, wełny itd., staram się wybierać etyczne marki kiedy, wyjątkowo, kupuję nową, a nie używaną, odzież; ostrożnie wybieram kosmetyki, meble i inne produkty. Jestem świadomym konsumentem, podejmuję przemyślane wybory, ciągle uczę się i szukam informacji. Chcę żyć w pełni świadomie i staram się osiągnąć wewnętrzną harmonię i być w zgodzie z moimi wyborami, czyli decyzjami, jakie podejmuję.

 

Renata Zielezińska: Jak rozpoznać kosmetyki wegańskie?

Kasia Konopa: Kosmetyki wegańskie to nie tylko skład. Najważniejszą kwestią są testy na zwierzętach – a raczej ich brak, 80% świata nadal testuje na zwierzętach i, wbrew temu, co próbują wmówić nam popularne media, na rynku europejskim jest nadal masa kosmetyków wyprodukowanych przez firmy testujące na zwierzętach. Obecne prawo EU sprawia, że większość społeczeństwa wierzy, że problem zniknął, ale był on nawet ostatnio omawiany przez Komisję Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności EU, która 20 lutego b.r. przyjęła projekt rezolucji na temat testów na zwierzętach i podjęciu kroków w celu polepszenia egzekucji prawa w Unii i zniesienia testowania w innych częściach świata. Szukając kosmetyków nietestowanych na zwierzętach, korzystam z wiarygodnych źródeł oraz sama piszę do polskich marek kosmetycznych, pytając szczegółowo o ich politykę w tej kwestii. Wszystkie informacje znaleźć można na mojej Grupie "Kosmetyki Bez Okrucieństwa", którą utworzyłam, chcąc pomagać innym w poszukiwaniu produktów i ułatwiać poruszanie się w labiryncie marek kosmetycznych.

Mając już pewność, że marka nie jest powiązana w żaden sposób z testami na zwierzętach, wśród jej asortymentu wybieram produkty wolne od odzwierzęcych składników. Listy produktów wegańskich niektórych marek dostępne są w Internecie, jeśli nie mam takiej listy – analizuję skład danego produktu.

Ważny jest także często pomijany fakt, że kosmetyki wegańskie to NIE JEST to samo co kosmetyki naturalne i nazwy te nie mogą funkcjonować wymiennie. Oczywiście wśród kosmetyków naturalnych znajdziemy wiele produktów wegańskich, ale większość składników odzwierzęcych zalicza się do naturalnych. Kosmetyk wegański jest wolny od składników pochodzenia zwierzęcego i może zawierać składniki naturalne, mineralne lub syntetyczne.

 

Zdjęcie: Marta Mytych Photography
Makijaż: Katarzyna Konopa – PINK MINK Studio
Włosy: Dorota Kasiorkiewicz – D.K. Hairstyle

 

Renata Zielezińska: Dlaczego to, Twoim zdaniem, takie istotne, by wybierać wegańskie kosmetyki?

Kasia Konopa: Myślę, że najważniejszą kwestią jest świadomość. Sytuacja na rynku i dezinformacja w mediach wprowadza chaos, źródeł jest wiele i większość społeczeństwa ma bardzo niską lub niską wiedzę na temat realiów globalnego rynku kosmetycznego. Właściwie wszystkie firmy działają globalnie – mówię tutaj zarówno o produkcji, jak i o sprzedaży (także na rynkach gdzie testowanie na zwierzętach jest prawnie wymagane), do produkcji wykorzystuje się składniki z całego świata, które najczęściej przechodzą przez wiele rąk w wielu krajach, zanim trafią do konkretnego kosmetyku "wyprodukowanego w EU".

Dodatkowo na naszym rynku dostępne są kosmetyki pochodzące z krajów, gdzie testowanie na zwierzętach jest legalne i standardowo wykonywane. Zakaz wprowadzony w EU to doskonały przykład dla reszty świata, ale niestety nie jest on w żaden sposób egzekwowany, nie został powołany organ odpowiedzialny za sprawdzanie stosowania się do wymogów prawa.

Obok kwestii testów na zwierzętach nie istnieją żadne badania udowadniające przydatność, czy "wyższość" składników odzwierzęcych, roślinne alternatywy mogą je w pełni zastąpić, a w wielu przypadkach wykazują skuteczniejsze działanie. Wiele popularnych odzwierzęcych składników (np. lanolina, karmin czy zwierzęce włosie) to także silne alergeny. Każdy składnik pochodzący od zwierząt ma kilka zastępników w wersji roślinnej lub syntetycznej, prawdą jest, że cena takich surowców może być wyższa, ale wyższa jest także ich jakość. Ilość osób nadwrażliwych czy obserwujących reakcje alergiczne na kosmetyki stale wzrasta, bardzo istotne więc jest zgłębienie podstawowej wiedzy i świadome wybieranie korzystnych dla naszego organizmu składników.

Dla mnie osobiście najważniejsza jest jednak świadomość, że żadne żywe stworzenie nie cierpi dla mojej urody czy próżności, na rynku dostępne jest tysiące etycznych kosmetyków i mogę wybierać wedle swoich aktualnych potrzeb i uznania, szukając moich kosmetycznych ideałów.

 

Renata Zielezińska: Jakie są konsekwencje wieloletniego stosowania kosmetyków niewegańskich?

Kasia Konopa: Nikt nie przeprowadzał ani nie przeprowadza badań na temat działania grup kosmetyków. Oczywiście każdy produkt dostępny na naszym rynku przechodzi, obok badań laboratoryjnych, testy na grupie ochotników, dzięki którym mamy pewność, że dany produkt nie jest szkodliwy dla zdrowia. Jednak kombinacji grup kosmetyków pielęgnacyjnych i makijażowych stosowanych przez każdego człowieka jest nieskończenie wiele i nikt nie jest w stanie przeprowadzić badań, jaki efekt wywoła suma wszystkich używanych przez konkretną osobę produktów.

Przez ostatnie kilka lat modne jest analizowanie składów kosmetyków, ale większość takich analiz "szkodliwości" również dotyczy tylko pojedynczych produktów, nie skupia się także zazwyczaj na ilości danego składnika w produkcie.

Na pewno warto poznać potrzeby naszej skóry, zastanowić się, na jakie składniki może być ona wrażliwa oraz podjąć próbę spojrzenia na wszystkie stosowane przez nas produkty jako całość przedostającą się do naszego organizmu.

Obserwując reakcje alergiczne, należy drogą eliminacji lub specjalistycznych testów alergicznych odnaleźć uczulające nas surowce, a następnie szukać kosmetyków wolnych od szkodzących nam substancji. Duża ilość silnych alergenów obecna w używanych codziennie produktach może powodować wzrost wrażliwości i większą skłonność do alergii.

 

Renata Zielezińska: Wiele firm określa swoje kosmetyki jako wegańskie, a jeśli dogłębnie prześledzimy ich składniki oraz proces ich pozyskiwania, a także receptury, okazuje się, że wcale nie są wegańskie. Dlaczego?

Kasia Konopa: Aktualnie dość silnie przejawia się już na rynku "moda" na etyczne czy wegańskie kosmetyki. Analogicznie do występującego od wielu już lat zjawiska "greenwashing" od kilku lat zaistniało zjawisko dotyczące kosmetyków wegańskich, które nazwałam "veganwashing" – ta nazwa przyjęła się i używana jest do określania marek lub produktów, które nie spełniając wszystkich "kryteriów", kierowane są marketingowo do osób poszukujących etycznych produktów.

Znajdziemy więc na rynku kosmetyki opisane jako "vegan", "wegańskie" lub "vegan friendly" oraz posiadające na opakowaniu wszelkiej maści symbole graficzne (każdy grafik może takie znaki dowolnie na opakowaniu umieścić) mające przekonać konsumentów, że dany produkt jest nietestowany na zwierzętach bądź odpowiedni dla wegan. Najczęściej spotykana odmiana "veganwashing" to produkcja kosmetyków z wegańskim składem i reklamowanie ich jako "wegańskie" przez marki z niewyjaśnioną (zwykle z braku informacji) kwestią testów na zwierzętach lub marki testujące (np. obecne na rynku chińskim, gdzie testy na zwierzętach są prawnie wymagane).

Oprócz produktów "podszywających się" pod w pełni wegańskie, na rynku pojawiają się także produkty będące wynikiem pomyłki lub braku wiedzy na temat składników odzwierzęcych, ich syntezy i pozyskiwania. Z mojej korespondencji z markami dowiedziałam się o tworzeniu przez niektóre z nich sztucznych podziałów składników, o częstym braku świadomości, z której wynikać mogą błędne opisy produktów jako wegańskich.

Prasa, mam na myśli głównie kobiece magazyny, także ma swój udział w tym "zamieszaniu". Ukazało się wiele artykułów całkowicie błędnie definiujących kosmetyki wegańskie, mylnie opisujących certyfikaty, podających testujące marki jako "wegańskie", czy wreszcie umieszczających kosmetyki ze składnikami odzwierzęcymi na listach "top wegańskich produktów"! Brak wiedzy jest uderzający nawet wśród "urodowch" profesjonalistów, dlatego też moja misja zabiera mi 24 godziny na dobę… Wierzę w edukację i widzę, jak krok po kroku sytuacja się powoli poprawia.

 

Renata Zielezińska: Czy istnieje spis marek i firm wegańskich?

Kasia Konopa: Jeśli chodzi o marki zagraniczne mam zaufanie do jednego źródła – istniejącego od wielu lat amerykańskiego bloga: Logical Harmony. Prowadząca go Tashina ma kryteria podobne do moich, sprawdza firmy pod kątem testowania na zwierzętach od wielu lat i nie znalazłam nigdy na jej blogu żadnej znaczącej pomyłki. Od wielu lat spędzam ogromną ilość czasu, robiąc research i nie spotkałam innego równorzędnego lub lepszego od Logical Harmony źródła. Znajdziemy na tej stronie również listy wegańskich kosmetyków wielu marek.

Jeśli chodzi o Polskę, to polecam oczywiście moją Grupę "Kosmetyki Bez Okrucieństwa", w której znaleźć można wiele przydatnych informacji w regulaminie i w istniejącej bazie postów. W Grupie można także zadawać pytania o konkretne produkty czy marki. Oprócz mnie grupą administruje Ewa, autorka bloga Happy Rabbit, która również prowadzi korespondencję z firmami, ma dużą wiedzę na ten temat i jest osobą godną zaufania.

 

Renata Zielezińska: Czy istnieje jakaś lista składników zakazanych w kosmetykach wegańskich?

Kasia Konopa: Podstawowe składniki dość prosto jest zidentyfikować, ale syntezowane z odzwierzęcych substancji związki mają często skomplikowane nazwy, które trudno jest rozszyfrować. Pisząc do marek kosmetycznych, zawsze proszę o listę wykorzystywanych przez nie składników pochodzenia zwierzęcego, co znacznie ułatwia czytanie składów, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że istnieje wiele składników czerpanych zarówno ze źródeł roślinnych, jak i pozyskiwanych od zwierząt (ich nazwa się nie różni).

Obok gotowych list wegańskich kosmetyków danych marek, pomocą może być także internetowy czytnik składów, jak np.: doublecheckvegan.com, który po wklejeniu składu podaje użytkownikowi listę "podejrzanych" składników w danym produkcie, jednak dostosowany jest on do metod produkcji w USA i dobrze jest dodatkowo sprawdzić każdą z substancji.

 

Renata Zielezińska: Czy są jakieś certyfikaty, które w 100% potwierdzają, że dany kosmetyk należy do wegańskich?

Kasia Konopa: Na rynku istnieje sporo płatnych certyfikatów. Mogą one być pomocne w identyfikacji marek nietestujących, ale, niestety, bardzo często zdarzają się wpadki ze względu na brak jednolitych kryteriów. Najbezpieczniej jest sprawdzić daną firmę pod kątem testowania na zwierzętach w podanych przeze mnie wcześniej źródłach. Jeśli chodzi o wegański skład, to wśród marek widniejących na nietestujących listach wybieramy produkty z certyfikatem "V" z Vegan Society, V Label czy Fundacji Międzynarodowy Ruch Na rzecz Zwierząt Viva! – składniki tych produktów zostały dokładnie sprawdzone i możemy zaufać, że są one wegańskie. Reasumując – ufam certyfikatom w kwestii sprawdzania składników pod kątem substancji odzwierzęcych, jednak upewniam się w kwestii powiązań z testami na zwierzętach całej marki. Po więcej informacji zapraszam na Grupę!

 

Photo: Marta Mytych Photography
Make-up & Model: Kasia Konopa – PINK MINK Studio
Hair: Dorota Kasiorkiewicz – D.K. Hairstyle
Styling: Karolina Wieczorek – SzafaGra

 

Renata Zielezińska: Kosmetyki wegańskie których firm Ty sama używasz?

Kasia Konopa: Wybór kosmetyków wegańskich jest w tej chwili na prawdę ogromny! W swoim kufrze mam bardzo dużo wegańskich produktów nietestujących marek, z każdej półki cenowej, które doskonale mi się sprawdzają. Kilka z nich, po które często sięgam to: PuroBio, PUR, Kat Von D, NABLA, Neve Cosmetics, Anastassia Beverly Hills, Makeup Geek, ColourPop, Wet’n’Wild, Pierre Rene czy Marc Jacobs Beauty, bardzo lubię także kosmetyki mineralne.
Moje ulubione produkty do paznokci pochodzą głównie od NCLA i Orly.

Jeśli chodzi o pielęgnację, to wybieram właściwie tylko naturalne produkty, uwielbiam polskie marki, wiele z nich poznaję dzięki targom EKOCUDA. Do moich faworytów należą: Resibo, Ministerstwo Dobrego Mydła, Naturativ, Iossi, Be.Loved, Lush Botanicals, LovingEco, Clochee, z których każda ma dużo wegańskich opcji, i wiele, wiele innych.

 

Renata Zielezińska: Bardzo dziękuję za przybliżenie mi oraz czytelnikom TrustedCosmetics.pl cennej wiedzy o kosmetykach wegańskich.

The following two tabs change content below.
Renata Zielezińska
Promotorka kosmetyczna, redaktor kosmetyczna, blogerka kosmetyczna, pasjonatka branży beauty, której misją jest poszukiwanie wyjątkowych i niezwykłych produktów oraz usług, które zapewniają troskliwą i niezwykłą pielęgnację. Recenzentka kosmetyków i usług spa, opiniotwórczyni i influencerka w branży urodowej. Tworzy własną Listę Kosmetycznych Znakomitości, jest pomysłodawczynią Plebiscytu Diamenty Beauty oraz wyzwań urodowych dla Czytelniczek. Copywriterka, autorka wielu tekstów o urodzie, zdrowiu, pielęgnacji, medycynie estetycznej i żywności. Z branżą urodową związana od 2007 roku, Ekspert Akademii Versum, doradza wielu firmom z branży beauty. Uwielbia zdobywać i doskonalić wiedzę, chętnie bierze udział szkoleniach, sympozjach i konferencjach, które wzbogacają ją w nowe wiadomości oraz są doskonałą okazją do nawiązywania nowych kontaktów.

Powiązane artykuły

Poznaj kosmetyczne rytuały Gejszy Rytuał Gejszy – gdzie tkwi sekret pięknej skóry Japonek?!

Rytuał Gejszy – gdzie tkwi sekret pięknej skóry Japonek?!

"Czy w zamieszaniu codziennego życia kiedykolwiek zdarzyło Ci się rozejrzeć wokół i zamarzyć, by zacząć wszystko od nowa? Bo mnie tak" — mówi Victoria Tsai, założycielka i szefowa marki Tatcha…

Więcej
Lipidy w kosmetykach Tłuszcze (lipidy) w kosmetykach

Tłuszcze (lipidy) w kosmetykach

Czas przyjrzeć się kolejnemu składnikowi kosmetyków, którym są tłuszcze. Jakie lipidy znajdziemy w recepturach kosmetyków oraz jakimi charakteryzują się właściwościami? Sprawdźmy po co tłuszcze stosowane są w kosmetykach i jakie…

Więcej

6 komentarzy na temat “Świadomie wybieram kosmetyki wegańskie – wywiad z Kasią Konopa z PINK MINK Studio

  1. Nie można postawić znaku równości między kosmetykami wegańskiemi, a naturalnymi.
    Bardzo często w formulacjach są używane syntetyczne zamienniki produktów odzwierzęcych.
    Dodatkowo wszystkie kosmetyki sprzedawane na terenie UE nie mogą być odgórnie testowane na zwierzętach więc nie jest to żaden wyznacznik.

  2. Ja nie mam parcia na wszelkie aktualne mody czy trendy. Nie widzę potrzeby wybierania kosmetyków vegańskich, tak jak nie widzę potrzeby stosowania modnych diet czy przerzucania sie na wegetarianizm 🙂

    1. Ale to nie jest tylko moda, tylko efekt logicznego myślenia. Nie widzę logiki w chęci robienia komuś krzywdy dla własnej wygody.


Dodaj odpowiedź

Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, trustedcosmetics.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.