Recenzja książki pt. "#Polish beauty. Przewodnik naturalnego piękna dla Polek"

Recenzja książki pt. "#Polish beauty. Przewodnik naturalnego piękna dla Polek"

Redaktor i blogerka kosmetyczna to osoba, która zainteresowana jest nie tylko nowościami kosmetycznymi, ale również trendami i nowinkami pojawiającymi się każdego dnia na rynku kosmetycznym. Nieustannie wyszukuję również książki związane z tematyką urody, pielęgnacji, makijażu i kosmetyki. Kilka miesięcy temu w moje ręce wpadł poradnik pt. "#Polish beauty. Przewodnik naturalnego piękna dla Polek" Marty Krupińskiej. Co w niej znalazłam i czy warto było ją przeczytać?

 

 

 

Co kilka miesięcy w naszym kraju pojawiają się nowe, zaskakujące trendy kosmetyczne. Zyskują popularność na świecie, dzięki czemu trafiają również na polski rynek kosmetyczny. Było tak na przykład z kosmetykami koreańskimi czy japońskimi. Trend ten dostrzegła autorka poradnika "#Polish beauty. Przewodnik naturalnego piękna dla Polek", Marta Krupińska, która, jak czytamy na ostatniej stronie publikacji: "Wzięła pod lupę najpopularniejsze praktyki pielęgnacyjne i >>cudowne składniki<< z różnych stron świata. Przeprowadziła śledztwo, czy są one odpowiednie dla Polek. Podpowiada, co powinno się znaleźć w kosmetyczce…. Zdradza, jak w dziesięć minut zrobić make-up no make-up, który podkreśli naturalne atuty. Bez teatralnych sztucznych rzęs, tipsów i hebanowej opalenizny rodem z solarium. Dowiesz się, jak świadomie kupować kosmetyki i na co zwracać uwagę w ich składzie. Z korzyścią dla urody, środowiska i portfela. Poznasz opinie ekspertek oraz patenty na zdrowie i urodę Polek, dla których kosmetyki są pracą i pasją. Dołącz do społeczności >>Polish beauty<<".

 

Moja opinia o poradniku pt. "#Polish beauty. Przewodnik naturalnego piękna dla Polek"

Choć autorka pisze, że jest to publikacja dla każdej polki to niestety kobiety, które pasjonują się branżą beauty i kosmetykami znajdą w niej bardzo ogólnikowe informacje. Mimo iż naprawdę bardzo się starałam, nie znalazłam w niej nic zaskakującego, nie wzbogaciłam swojej wiedzy o nic więcej ponadto, co wiedziałam już wcześniej z różnych publikacji, szkoleń czy konferencji. Mam wrażenie, że jej autorka, czyli szefowa działu urody jednego z kobiecych magazynów w Polsce, zebrała popularne hasła związane z kosmetykami, które znane są w branży kosmetycznej już od lat. Troszkę napisała o trendach pielęgnacyjnych z mediów społecznościowych takich jak pielęgnacja koreańska, pielęgnacja francuska, pielęgnacja japońska czy pielęgnacja australijska. Choć przyjrzała się również składnikom kosmetycznym z różnych stron świata i w swojej publikacji opisuje, jak wykonać naturalny makijaż w 10 minut bez efektu sztuczności, to przecież istnieją już tysiące takich porad online.

Prawe 300-stronicowa książka została podzielona na 10 rozdziałów kolejno nazwanych shelfie, ageless, skin food, go local, make-up revolution, beauty CV, less waste, smog alert, polish boy i beautiful life. Zdobią ją również zdjęcia, grafiki oraz reklamy kosmetyków.

Z pierwszego rozdziału zatytułowanego "#shelfie" czytelniczka dowiaduje się, że "selfie to już przeżytek. Dziś w mediach społecznościowych królują #shelfie, czyli perfekcyjnie wystylizowane zdjęcia półek i toaletek wypełnionych kosmetykami". A następnie autorka swoją przygodę po zagranicznych trendach kosmetycznych rozpoczyna od Korei, wskazując na godne uznania rytuały pielęgnacyjne idealne dla Polek.

Drugi rozdział "#ageless" prezentuje temat anti-age i wymienia skuteczne składniki o działaniu odmładzającym, którymi są antyoksydanty czy kwas hialuronowy (czyli znów nic nowego dla osoby, której bliska jest branża kosmetyczna). Następnie czytelniczka dowiaduje się kolejnych oczywistych rzeczy o tym, jakie kosmetyki warto przywieźć z zagranicznych podróży.

Każda, nawet najmniej popularna blogerka i influencerka kosmetyczna, doskonale zdaje sobie sprawę, że kosmetykiem znanym w Afryce jest masło shea, we Francji – mydło marsylskie oraz kosmetyki lawendowe, w Tajlandii – olej kokosowy, w Korei Południowej – maski w płachcie, w Japonii – kosmetyki rozjaśniające a w Izraelu – kosmetyki z błotem i solą z Morza Martwego. Następnie czytelniczka poznaje najpopularniejsze składniki kosmetyczne ostatnich lat, jakimi są śluz ślimaka, aloes, tłuszcz emu, tłuszcz konia, jad węża, kolagen, węgiel aktywny, olej kokosowy, olej arganowy, masło shea, ekstrakt ze złota czy ekstrakt z diamentów.

Rozdział trzeci zatytułowany "#skinfood" tradycyjnie prezentuje dość popularny od jakiegoś czasu temat skin food, czyli niezbędnych składników odżywczych dla optymalnej kondycji i zdrowia skóry.

Rozdział czwarty "#golocal" odkrywa – dla mnie znaną już od dawna wiedzę – dotyczącą stosowania lokalnych produktów do pielęgnacji, których receptury powstawały z surowców rosnących w danym kraju. Konkluzja jest taka, że polki powinny wybierać kosmetyki z typowymi ekstraktami roślinnymi z polskich roślin i ziół, najlepiej tych znanych i stosowanych od wieków przez nasze babki i prababki.

W rozdziale "#makeuprevolution" autorka wskazuje, że "makijaż może być zabawą, sztuką, formą ekspresji… Choć zamaskuje, to nie rozwiąże problemów, z którymi boryka się skóra. Nie wyleczy też z kompleksów". Nie do końca zgadzam się z ostatnim zdaniem w powyższym cytacie. Na kolejnych stronach pojawia się przegląd popularnych trendów makijażowych z Instagrama, czyli #nomakeup czy mocno przerysowane makijaże celebrytek oraz przepis na ekspresowy makijaż w 10 minut.

Kolejny rozdział "#beautyCV" jest tak naprawdę reklamą marek kosmetycznych tworzonych z pasją. Żeby nie było nudno, znajduje się wśród nich wywiad z blogerką kosmetyczną oraz makijażystką.

Później w rozdziale "#lesswaste" czytamy o kolejnym znanym od dawna trendzie, który mówi, że "nadmiar kosmetyków nie służy ani naszej skórze, ani portfelowi, ani środowisku". Więcej o zero waste i less waste w kosmetyce przeczytasz w artykule pt. 8 przykazań zero waste i less waste w świecie kosmetycznym oraz Nowy trend w kosmetyce zero waste! Zwrot opakowań po kosmetykach, a także na moim blogu lifestylowym w zakładce zero waste.

W rozdziale "#smogalert" czytelnik dowiaduje się o znanej i popularnej już od kilku lat pielęgnacji anti-pollution, czyli kosmetykach antysmogowych. Jak czytamy "smog to ukryty i niepozorny zabójca, który fatalnie wpływa na nasze zdrowie i stan skóry. Szara, matowa cera, przebarwienia, zmarszczki – to tylko niektóre jego skutki… Drugim podstępnym agresorem jest światło niebieskie…".

 

Recenzja książki pt. "#Polish beauty. Przewodnik naturalnego piękna dla Polek"

 

Pominęłam rozdział o kosmetykach dla mężczyzn, bo to kolejny, który nie wniósł nic nowego do mojego życia. W ostatnim zaś, zatytułowanym "#beautifullife", autorka wyznaje "chciałabym, aby po przeczytaniu tej książki pielęgnacja nie miała już dla Ciebie żadnych tajemnic". Szczerze powiedziawszy, to niczego nowego nie dowiedziałam się z tej publikacji. Czego w tym poradniku jest dla mnie za dużo? Reklamy kosmetyków, która jest tak częsta, że aż staje się przytłaczająca. Brakuje zaś nowinek kosmetycznych czy mało znanych rytuałów pielęgnacyjnych.

The following two tabs change content below.
Renata Zielezińska
Promotorka kosmetyczna, redaktor kosmetyczna, blogerka kosmetyczna, pasjonatka branży beauty, której misją jest poszukiwanie wyjątkowych i niezwykłych produktów oraz usług, które zapewniają troskliwą i niezwykłą pielęgnację. Prowadzi popularny kobiecy blog lifestylowy https://www.sposobynazycie.pl/. Recenzentka kosmetyków i usług spa, opiniotwórczyni i influencerka w branży urodowej. Tworzy własną Listę Kosmetycznych Znakomitości, jest pomysłodawczynią Plebiscytu Diamenty Beauty oraz wyzwań urodowych dla Czytelniczek. Popularna copywriterka kosmetyczna i lifestylowa, autorka wielu tekstów o urodzie, zdrowiu, pielęgnacji, medycynie estetycznej i żywności. Z branżą urodową związana od 2007 roku, Ekspert Akademii Versum, doradza wielu firmom z branży beauty. Uwielbia zdobywać i doskonalić wiedzę, chętnie bierze udział szkoleniach, sympozjach i konferencjach, które wzbogacają ją w nowe wiadomości oraz są doskonałą okazją do nawiązywania nowych kontaktów.

Powiązane artykuły

Porcja wiedzy o K-Beauty Recenzja książki "Korean Lifestyle Book"

Recenzja książki "Korean Lifestyle Book"

Orientalny koreański styl życia ciągle nas intryguje. Absolutnym hitem na całym świecie stają się koreańskie rytuały kosmetyczne oraz koreańskie kosmetyki. Czy pasjonatka kosmetyczna znalazła coś, co ją zaskoczyło w poradniku…

Więcej
A Ty jaką książkę przeczytasz w grudniu? Wieczór z książką. Beauty Challenge! Grudniowe Rytuały Pielęgnacyjne

Wieczór z książką. Beauty Challenge! Grudniowe Rytuały Pielęgnacyjne

Zdecydowanie mamy dla siebie coraz mniej czasu. Na odpoczynek, na własne przyjemności, na spokojny wieczór z książką. Szczególnie gorącym okresem w roku, w związku z przygotowaniami do świąt, jest grudzień….

Więcej

6 komentarzy na temat “Recenzja książki pt. "#Polish beauty. Przewodnik naturalnego piękna dla Polek"

  1. Książka do poczytania na luzie, w wolnej chwili między ambitniejszymi lekturami. Do zabrania na piknik i zerkania jednym okiem. Może kupię ją nastoletniej siostrzenicy bo zaczyna się interesować światem beauty.

  2. Widzę że książka nic nie wnosi, przynajmniej dla osoby która wszystko ma w małym paluszku i jest to czyjś konik. Może dla osoby takiej, która zaczyna przygodę z tą branżą, albo młodszych czytelników może taka pozycja poradnika była by ok. Ja co prawda nie czytałam, ale teraz to nawet nie mam już ochoty 🙂

  3. Niestety mam takie samo zdanie 🙁 Spodziewałam się, że poznam jakieś tajniki lub chociażby coś odkrywczego czy nowego, ale niestety się rozczarowałam. Ta książka jest chyba bardziej dla młodszego pokolenia lub osób, które w ogóle nie mają pojęcia o świecie beauty. Rozumiem też, że taka książka ma być przystępna w odbiorze, ale zdjęcie/rysunek zajmuje całą stronę, a na kartce obok jest np. porada w stylu "uśmiechnij się" – dla mnie to trochę marnowanie papieru…

  4. Okładka tej książki jest całkiem urocza. Ale to chyba jedyny plus, bo wygląda na to, że książka jest bardzo ogólnikowa i, jak mój gust, banalna. Szkoda mi będzie na nią czasu, więc cieszę się, że mogłam się co nieco o niej dowiedzieć z tego artykułu. 🙂


Dodaj odpowiedź

Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, trustedcosmetics.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.