Pudry naturalne – eko-szaleństwo!

Pudry naturalne – eko-szaleństwo!

Trend na ekologię przybiera na sile. Jesteśmy coraz bardziej świadome nie tylko tego, co jemy, ale również tego, co aplikujemy na skórę. W naszych domach coraz częściej pojawiają się eko środki czystości, umiemy czytać etykiety i wybierać produkty bezpieczne dla nas i najbliższych.

 

Co dzień wyruszamy więc na zakupy z głową pełną ostrzeżeń: "żadnych PEG-ów, PPG-ów, SLES-ów i SLS-ów". W sieci aż roi się od mało rzetelnych i niestety mocno mijających się z prawdą artykułów i blogów, ostrzegających nas przed całą masą substancji rakotwórczych i szkodliwych dla zdrowia. Często zapadają nam w pamięć zaledwie wyrywki tych informacji – nietrudno się dziwić. Natłok wiadomości i niezałatwionych spraw daje każdej z nas w kość, a wybieranie kosmetyku ze smartfonem w dłoni i analiza jego składu nie do końca wpisuje się w codzienną gonitwę. Często więc poddajemy się, kupując to, co jest nam znane lub sięgamy po kosmetyki eko, nie do końca wierząc w ich działanie.

Współczesna komercjalizacja przekonuje nas bowiem, że o ile skład kosmetyku nie jest długi jak poemat, nie zawiera substancji A, B i C – kosmetyk nie będzie skuteczny. Tymczasem w naturze występuje cała masa substancji zawierających owe A, B, C, mających zbawienne działanie dla cery, o właściwościach nawilżających, naprężających, antyoksydacyjnych i jakich nam się jeszcze zamarzy. Przypomnijmy sobie nasze babki, które robiły sobie napary z ziół, okładały powieki ogórkiem, a włosy płukały deszczówką.

– "Do dziś pamiętam jędrną, rumianą twarz mojej babci długo, długo pozbawioną zmarszczek, pomimo że jedynym kremem, jaki na oczy widziała była maść witaminowa z apteki. Dawniej kobiety wiedziały jakim naparem przecierać buzię, aby znikły naczynka, co wypić, aby poprawić wygląd skóry i paznokci, w czym się wykąpać, aby przestały boleć stawy? Medycyna ludowa i ziołolecznictwo w Polsce mają wspaniałą tradycję. Do dziś zastanawia mnie, jak to jest możliwe, że z dobrodziejstw owej tradycji tak szeroko korzystają dziś koncerny farmaceutyczne, oferując kolejne – pochodzenia naturalnego – suplementy diety, natomiast producenci kosmetyków ledwie muskają temat" – mówi Agnieszka Breguła, współwłaścicielka marki Ecocera.

 

Nie takie INCI straszne

W codziennym pośpiechu nie mamy czasu na dogłębną analizę zasłyszanych lub przeczytanych naprędce informacji. Wierzymy "na słowo", najczęściej nie weryfikując tych informacji, ponieważ najprawdopodobniej przed publikacją ktoś już to zrobił. W efekcie w sklepie bierzemy do ręki kosmetyk i rzucamy okiem na skład. Przykładowy PEG dyskwalifikuje produkt, a my w desperacji szukamy dalej.

Tymczasem INCI zobowiązuje. Nie każdy wie, że nazwę chemiczną PEG posiada wiele substancji pochodzenia naturalnego, jak choćby PEG-7 otrzymywany z oleju kokosowego. Nie dajmy się zwariować. Nie każdy PEG jest straszny, ale też nie każdy kosmetyk pozbawiony omijanych przez nas szerokim łukiem skrótów jest bezpieczny. Warto dodać, że niebezpieczne mogą być również zanieczyszczone lub w nieodpowiedni sposób dozowane substancje naturalne.

Zamiast załamywać ręce nad każdym składem, sięgnijmy po kosmetyki eko, tworzone z naturalnych substancji — bezpieczne dla naszej skóry, a szybko przekonamy się, że działają one równie doskonale, jak kosmetyki tradycyjne i nie ustępują im jakością.

 

Białe pudry – czyste szaleństwo

– "Wiele lat temu zachwycałam się cudownym działaniem pudru ryżowego niemieckiej marki Kryolan. Było to w czasach, kiedy moja cera nie pozostawiała jeszcze tak wiele do życzenia, a efekt matu był dla mnie niezwykle pożądany. Bezskutecznie usiłowałam namówić do jego używania moją przyjaciółkę wizażystkę, która swojej pracy zawodowej nie wyobrażała sobie bez fixera innej niemieckiej marki.

Pomyślałam wówczas o zrobieniu pudru, który łączyłby w sobie cechy obu tych produktów. Na rynku nieśmiale zaczęły się pojawiać inne pudry transparentne, natomiast marka Ecocera rozpoczęła wówczas prace nad naszym "cackiem". Testowaniem każdej kolejnej próbki męczyłam przyjaciółkę i jej koleżanki wizażystki oraz siebie samą, wciąż nie będąc zadowoloną z efektów." – opowiada Agnieszka.

– "Puder albo bielił cerę, albo był za słabo zmielony, albo zbyt mocno. Albo tworzył maskę, albo nie utrwalał makijażu tak, jak byśmy tego chcieli. Ostatecznie, po 2 latach pracy i ciągłego testowania powstał produkt w naszym mniemaniu idealny. Pozostało tylko czekać czy za taki uzna go rynek. Pierwszy produkt marki Ecocera – puder ryżowy fixer szybko zaskarbił sobie serca kobiet w całej Polsce, mimo że nie był dostępny w sprzedaży tradycyjnej" – podkreśla Adam Prałat, współwłaściciel marki Ecocera.

 

Dlaczego?

Dlatego, że jest to kosmetyk bezpieczny, stworzony z naturalnych składników (ryż używany do jego produkcji pochodzi z południowo-wschodniej Azji), doskonale matuje cerę i utrwala makijaż przez wiele godzin, nie przesuszając przy tym cery. Proszek z ryżu stosowany jest od wieków jako specyfik wygładzający, łagodzący stany zapalne oraz wspomagający nawodnienie naskórka. Posiada ogromną zdolność do pochłaniania wilgoci oraz sebum, nie zatykając porów. Absorpcja odbywa się stopniowo i powoli, dzięki czemu skóra nie ulega przesuszeniu – może być więc z powodzeniem stosowany przy każdym typie cery.

Puder jest transparentny, lekki, niezwykle łatwy w aplikacji – w kontakcie z cerą natychmiast przyjmuje jej koloryt, zmiękcza ją i wygładza. Dzięki wyjątkowo gładkiej konsystencji nadaje cerze jedwabisty wygląd, ukrywając jednocześnie drobne niedoskonałości.

Efekt matu utrzymuje się przez wiele godzin, a makijaż nie spływa nam z buzi nawet w największe upały. Polecamy go nie tylko do zmatowienia cery – można stosować go na podkład i już zaaplikowany róż, dzięki czemu nasze policzki będą pięknie podkreślone przez cały dzień – nie tak łatwo będzie nam róż "wytrzeć" ręką w ciągu dnia.

Idealnie sprawdzi się również do utrwalenia szminki – z konturówką lub bez. Ważne, aby po nałożeniu szminki przypudrować ją bardzo delikatną warstewką pudru – najlepiej przez oddzieloną 1 warstwę chusteczki higienicznej (zapobiegnie to pozostawieniu zbyt grubej warstwy na ustach i zbryleniu się szminki).

Puder może być także stosowany jako samodzielny kosmetyk – z pewnością pomoże przy cerze problematycznej, złagodzi podrażnienia i wygładzi cerę. Jest hipoalergiczny, nie zawiera talku ani konserwantów oraz, co ważne dla marki Ecocera i szerokiej rzeszy jej Klientów – wegański (jak wszystkie pozostałe produkty tej marki).

Kobiety pokochały puder z ryżu! Dlatego postanowiliśmy uzupełnić go o wersję prasowaną – służącą do szybkich poprawek w ciągu dnia. Wersja prasowana jest już w sprzedaży i cieszy się nie mniejszym powodzeniem niż wersja sypka – fixer.

 

Ecocera – puder bambusowy – Absorbent sebum

Skąd pomysł na puder bambusowy? Należy spojrzeć prawdzie w oczy: ulegliśmy modzie na wszystko, co azjatyckie! Nie tylko nas urzekło piękno atłasowych cer wiecznie młodych Azjatek – obecnie panuje istny szał na specyfiki z tego regionu świata. W końcu coś musi być w tym, że Azjatki nie starzeją się tak jak my.

– "Dlaczego bambus? Ponieważ w Azji uznawany jest za odwieczny symbol miłości! Ale nie tylko dlatego. Jako posiadaczka cery zdecydowanie suchej nie pomyślałam wcześniej o paniach z problemem łojotoku, który dla niektórych z nas bywa prawdziwą zmorą."

– "Stąd pomysł na bambus, a konkretnie pędy bambusa indyjskiego, ponieważ stanowią one najdelikatniejszą i najbogatszą w składniki odżywcze część tej niesamowitej rośliny. Proszek uzyskiwany z pędów bambusa indyjskiego zawiera ponad 90% naturalnej krzemionki, która znana jest ze swych właściwości absorpcji sebum i wilgoci, działa również antybakteryjnie, dlatego puder ten pozytywnie wpływa na stan cery trądzikowej i problematycznej. Zapewnia długotrwały efekt matu cerze bardzo tłustej, a dodatkowo doskonale rozprasza światło, maskując niedoskonałości. Nadaje skórze gładki i promienny wygląd. Z uwagi na fakt, że jest on przeznaczony dla skóry mieszanej i tłustej, również jego konsystencja delikatnie różni się od pudru ryżowego" – informują właściciele marki.

Podobnie jak poprzednik nie zawiera konserwantów, talku, nie zatyka porów, jest hipoalergiczny, wegański i w pełni bezpieczny. Może być stosowany zarówno jako samodzielny kosmetyk, jak i jako uzupełnienie makijażu.

Za chwilę na rynku dostępna będzie także wersja prasowana – do poprawek i zmatowienia twarzy w ciągu dnia.

Ecocera – puder bananowy – Banana Story

Jako uzupełnienie linii pudrów marka Ecocera stworzyła kolejny kosmetyk dedykowany głównie dla osób o suchej i wrażliwej cerze oraz dla posiadaczek nieco ciemniejszej, oliwkowej karnacji – sypki puder bananowy. Idealnie sprawdza się on w popularnym obecnie "bakingu", dzięki czemu szybko stał się ulubieńcem wizażystów. Jego piękny, subtelny odcień niweluje zaczerwienienia, cienie pod oczami oraz nadaje skórze efekt muśniętej promieniami słońca.
Twórcy marki długo pracowali nad najlepszą bazą dla tego wyjątkowego produktu. Po wielu próbach postawili na mikronizowany jęczmień – składnik długotrwale absorbujący sebum, który zapewnia matowe wykończenie i jedwabistą gładkość nawet w czasie upalnych dni.

– "Podobnie jak poprzednicy puder bananowy jest produktem wegańskim, nie zawiera konserwantów ani talku, co czyni go bezpiecznym i niekomedogennym. W połączeniu z nawilżającym i przyspieszającym regenerację wyciągiem z banana, z dużą śmiałością stwierdzamy, że udało nam się stworzyć produkt idealny!" – dodaje Adam.

 

I co dalej?

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientek, marka Ecocera tego lata wprowadzi również wersję prasowaną dostępnych obecnie w wersji sypkiej pudrów: bananowego i bambusowego. Na finiszu są również prace nad prasowanym bronzerem na bazie orzecha włoskiego.

Pojawi się także kolejna niespodzianka – kolejne wersje ulubionych pudrów naszych klientek: puder ryżowy z kwasem hialuronowym dla cery bardzo suchej oraz antybakteryjny puder bambusowy z tlenkiem cynku dla cery problematycznej, łojotokowej i trądzikowej.

Szał pudrowy trwa, choć nie możemy go już nazwać białym szaleństwem. Pozostańmy więc przy eko-szaleństwie!

Kosmetyki naturalne są naprawdę doskonałe, działają równie dobrze, jak produkty tradycyjne, ale ich przewagą jest bogactwo składników o właściwościach pielęgnacyjnych. Mogą być stosowane samodzielnie lub jako uzupełnienie naszych ulubionych kosmetyków. Na pewno warto ich spróbować, zwłaszcza że charakteryzuje je niska cena – wszystko dała nam natura!

 

Cudze chwalicie, swego nie znacie

– "Zachwycamy się cerą wiecznie młodych Azjatek, ślepo poszukując substancji, które sprawiają, że kobiety dalekiego Wschodu tak długo zachowują nieskazitelne piękno. Generuje to różnego rodzaju trendy np. na bambus czy proszek ryżowy. Niezaprzeczalnie każda z tych substancji posiada niesamowite – potwierdzone również przez nas – właściwości. Jednak czy nasza przyroda jest w czymkolwiek gorsza?" – pyta Agnieszka.

 

 

– "Niewielu z nas wie, że podobnie jak cudowny proszek z ryżu działa nasza rodzima skrobia ziemniaczana, a olej z wiesiołka czyni cuda. Wyciąg z orzecha włoskiego jest doskonałym bronzerem, a ziele ostrożenia nie tylko cudownie wpływa na stawy, ale nieprawdopodobnie wygładza i ujędrnia ciało."

– "Naszym celem jest pokazanie kobietom, że kosmetyk naturalny działa — i to jak! A w kolejnym kroku — jak ogromne bogactwo dobroczynnych substancji znajduje się wszędzie wokół nas. Zamierzamy przypomnieć zaganianym współczesnym kobietom, jak o cerę dbały nasze prababki i jak ogromne dziedzictwo pozostawiła nam nasza rodzima tradycja ludowa" – dodają właściciele.

The following two tabs change content below.
Nasza redakcja to społeczność ludzi dbających o zdrowie, urodę i dobre samopoczucie. Prezentujemy godne polecenia produkty i usługi oraz dzielimy się wiedzą dotyczącą sprawdzonych sposobów, które pomagają zachować zdrowie i urodę. Interesuje nas tematyka perfum, makijażu czy medycyny estetycznej. Uwielbiamy czytać książki, których recenzje publikujemy w rubryce Beauty Czytelnia oraz recenzować i informować o nowościach kosmetycznych.

Powiązane artykuły

Znasz już nową edycję kosmetyków Bell? Hawajski Ocean w makijażu z marką Bell — limitowana edycja

Hawajski Ocean w makijażu z marką Bell — limitowana edycja

Marka Bell wprowadziła do swojej sprzedaży limitowaną wersję kosmetyków do makijażu — klasyczny Bell Hawaiian Ocean. Kosmetyki te dostępne są w sklepach Biedronka. Znacie?   Limitowana edycja kosmetyków kolorowych marki…

Więcej
Najlepszy podkład do makijażu Podkład do makijażu — Kosmetyczny Hit 2017 zdaniem blogerek i naszych Czytelniczek

Podkład do makijażu — Kosmetyczny Hit 2017 zdaniem blogerek i naszych Czytelniczek

Producenci kosmetyków kolorowych ciągle udoskonalają podkłady do makijażu, sięgają po innowacyjne składniki, by zaoferować kosmetyk w postaci podkładu o różnorodnym działaniu, konsystencji i recepturze. Podkłady chronią skórę przed mrozem oraz…

Więcej

7 komentarzy na temat “Pudry naturalne – eko-szaleństwo!

  1. Mam puder ryżowy tej firmy, dostałam go od koleżanki, u której się nie sprawdził.
    Mi przypadł do gustu, ale aktualnie nie mam możliwości stosowania go z uwagi na opaleniznę.
    Ogólnie mam bardzo jasną karnację i pasuje mi idealnie, ale jak się opalę i go użyje to jak bym posypała się mąką 😉

  2. Ryżowy puder Ecocery był moim ulubieńcem przez wiele, wiele lat. Obecnie eksperymentuję z różnymi nowościami kosmetycznymi, ale gdybym musiała postawić na sprawdzony produkt, postawiłabym na Ecocerę. Warto też dodać, że Ecocera to nie tylko pudry – ostatnio odkryłam cudownie oczyszczającą maseczkę na bazie srebra i miedzi koloidalnej, prawdziwy sztos! Nie zmienia to jednak faktu, że po Waszym poście z utęsknieniem będę wypatrywać bronzera i nowej wersji pudru bambusowego! =D

  3. Znalazłam tu coś dla siebie. Słyszałam coś o marce, ale teraz wiem wszystko. Kupię puder ryżowy fixer jestem ogromnie go ciekawa 🙂


Dodaj odpowiedź

Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, trustedcosmetics.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.