Jak sprawdził się zmysłowo pachnący duet od Le Petit Marseillais?

Jak sprawdził się zmysłowo pachnący duet od Le Petit Marseillais?

"Stworzona w ciepłym klimacie Prowansji marka Le Petit Marseillais starannie wybrała i zamknęła w swoich żelach wyjątkowe składniki, które dojrzewały naturalnie, muskane promieniami słońca. Poczuj zapach słonecznej natury" przeczytałam na odwrocie butelki z żelem pod prysznic. Ale czy rzeczywiście tak jest? I co znajduje się w składzie tych kosmetyków? Sprawdźmy!

 

Powyższy opis znajdziemy na odwrocie opakowania butelki. Zachęca, prawda? Znajduje się w idealnym miejscu. Bo na samej górze. Kilka zdań wystarczy, by zachęcić potencjalnego klienta, odwiedzającego tradycyjną drogerię do zakupu. Ta deklaracja znajduje się w idealnym miejscu. Przecież robiąc zakupy, w pośpiechu i szybko, przeczytamy te dwa zdania, może sprawdzimy jeszcze zapach produktu. Który oczywiście będzie rewelacyjny. Bo to, za co uwielbiamy markę Le Petit Marseillais to właśnie wyjątkowe, intensywne i niebywałe zapachy. Ale co z działaniem, z właściwościami? I najważniejsze: co ze składem? Wspomniany pośpiech sprawia, że kosmetyk wrzucimy do koszyka. Ale czy zapewni on troskliwą pielęgnację naszej skórze?

 

Żel pod prysznic śródziemnomorski granat Le Petit Marseillais

Tak jakoś zaczęłam do tego kosmetyku, zatem przyjrzyjmy mu się z bliska. Delikatny żel pod prysznic śródziemnomorski granat Le Petit Marseillais dzięki lekkiej pianie (a na drugim miejscu w składzie SLS) łagodnie myje i oczyszcza skórę, otulając ją owocowym zapachem. Nawilża i odświeża. Kosmetyk o pH neutralnym dla skóry, z biodegradowalną bazą myjącą i wzbo-ga-co-ny (czyli uzupełniony) o nawilżające składniki pochodzenia roślinnego.

 

Poznajmy skład żelu pod prysznic śródziemnomorski granat Le Petit Marseillais

Aqua (woda), Sodium Alureth Sulfate (SLS), Cocamidopropyl Betaine (składnik myjący), Sodium Chloride (składnik konsystencjotwórczy), Glycerin (gliceryna), Punica Granatum Fruit Extract (ekstrakt z owoców granatu), Polyquaternium-7 (składnik konsystencjotwórczy), Citric Acid (kwas cytrynowy), Sodium Hydroxide (reguluje pH), Sodium Benzoate (konserwant), Potassium Sorbate (konserwant), Parfum (zapach), Limonene (składnik kompozycji zapachowej), Geraniol (składnik kompozycji zapachowej), Citronellol (składnik kompozycji zapachowej), CI 14700 (szkarłat — chemiczny czerwony barwnik kosmetyczny i spożywczy), CI 15985 (żółcień pomarańczowy — barwnik syntetyczny).

 

Żel pod prysznic dla mężczyzn czerwona pomarańcza i szafran Le Petit Marseillais

Żel pod prysznic dla mężczyzn czerwona pomarańcza i szafran Le Petit Marseillais to kosmetyk, polecany także do mycia twarzy i włosów. Jak czytam na opakowaniu, produkt jest "inspirowany naturą". Czy aby na pewno? Sprawdźmy, przyglądając się wnikliwie jego składowi. Formuła kosmetyku zawiera czerwone pomarańcze i przyprawę — szafran. Preparat łagodnie oczyszcza twarz, ciało i włosy. Nawilża, a łatwa do spłukania piana pozostawia odświeżający i energetyczny zapach. Żel przeznaczony jest do każdego rodzaju włosów. A co ze skórą twarzy? Która bywa problematyczna? Tej informacji na opakowaniu nie znajdziemy. Są także informacje, takie jak na żelu dla kobiet. Czyli że neutralne pH dla skóry, biodegradowalna baza myjąca i wzbogacony o składniki nawilżające pochodzenia naturalnego.

 

Poznajmy skład żelu pod prysznic czerwona pomarańcza i szafran dla mężczyzn od Le Petit Marseillais

Aqua (woda), Sodium Alureth Sulfate (SLS), Cocamidopropyl Betaine (składnik myjący), Sodium Chloride (składnik konsystencjotwórczy), Glycerin (gliceryna), Citrus Sinesis Fruit Extract (wyciąg z owoców pomarańczy), Crocus Sativus Flower Extract (wyciąg z kwiatów szafranu), Polyquaternium-7 (składnik konsystencjotwórczy), Citric Acid (kwas cytrynowy), Sodium Hydroxide (reguluje pH), Potassium Sorbate (konserwant), Sodium Benzoate (konserwant), Parfum (zapach), Limonene (składnik kompozycji zapachowej), CI 14700 (szkarłat — chemiczny czerwony barwnik kosmetyczny i spożywczy), CI 17200 (barwnik syntetyczny czerwono-niebieski), CI 42090 (błękit brylandowy — syntetyczny barwnik w kolorze zielono-niebieskim).

 

Wiele zachwytów z internetu

A skusiłam się i przed napisaniem własnej opinii poczytałam internecie innych osób, które również biorą udział w tej kampanii. Wszystkie recenzje są pozytywne. Trochę nie rozumiem, czasem nawet niektóre blogerki pokusiły się o to, by zamieścić składy produktów w swoich postach i pościkach na blogach (piszę tak, bo niektóre z tych recenzji to aż 2 zdania, w którym wyrażony jest zachwyt nad zapachem. A nie ma ani słowa o działaniu czy składzie tych kosmetyków). No szkoda, że nie znalazłam kogoś, kto by się przyczepił do składów. Chyba będę pierwsza. Pewnie to moja ostatnia kampania ambasadorska, ale cóż zaryzykuję. Wolę napisać prawdę niż słodzić.

 

Moja opinia o tej kampanii ambasadorskiej z Le Petit Marseillais

Trochę nie mogę wyjść z podziwu, bo tydzień po tym, jak otrzymałam produkt, na stronie pojawiła się ankieta końcowa. No hello???! Przecież ja nie wydzieram kosmetyku, który przynosi mi kurier czy listonosz prosto z paczki i nie lecę pod prysznic. Bo ja muszę przetestować, bo ja pierwsza, bo coś tam. Czasem, a nawet bardzo często, zanim poznam nowy produkt, musi on odczekać swoje na mojej półeczce z kosmetykami do testowania.

Jego analizę zaczynam od poznania składu INCI (tak też radzę osobom, które świadomie dbają o siebie i selektywnie dobierają kosmetyki do pielęgnacji, by sięgać naprawdę po to, co najlepsze). Następnie skupiam się na wrażeniach organoleptycznych, jakie wywołuje dany kosmetyk. I dopiero zaczynam testowanie produktu (oczywiście, jeśli jego skład jest w porządku), które moim osobistym zdaniem powinno trwać przynajmniej 30-40 dni.

Niestety na tak długie testy (ani na zrobienie przyzwoitych zdjęć nie miałam czasu), bo wczoraj tj. 17 maja otrzymałam 3 powiadomienia mailowe ponaglające, że już czekają na moją ankietę końcową. Trochę czuję się w tej sytuacji mało komfortowo, przyparta do muru… bo testowanie było zbyt krótkie. Poza tym nie rozumiem, dlaczego organizatorom akcji zamiast na rzetelnym i spokojnym przetestowaniu produktu zależy na takim ekspresowym testowaniu. Pytanie, czy chodzi im o pozyskanie rzetelnej opinii o kosmetyku przez ambasadorki, czy tylko dwuzdaniowych zachwytach nad zapachem i po prostu zrobieniem szumu online przed wprowadzeniem produktu do sprzedaży?

 

Moja opinia o nowościach od Le Petit Marseillais

Zatem przyparta do muru zrobiłam wczoraj pośpiesznie kilka zdjęć, natomiast dzisiaj (również w pośpiechu) przygotowuję ten tekst. Przecież zobowiązałam się przetestować otrzymane kosmetyki… Jeśli chodzi o składy kosmetyków, to nie są one zachwycające. Oczywiście opisy na kosmetykach stworzone po mistrzowsku, karmią zmysły przyszłego potencjalnego konsumenta. Gorzej, jeśli ktoś zwraca uwagę na składy, choć mam świadomość, że takich osób jest jeszcze bardzo mało.

 

 

Fajnie byłoby, gdyby marka Le Petit Marseillais stworzyła bardziej naturalne produkty, które będą pozbawione niepotrzebnych składników chemicznych, a zamiast tego w ich recepturach na pierwszych miejscach zamiast SLS, wody, składników myjących i konsystencjotwórczych znajdziemy więcej składników aktywnych. Jeśli chodzi o zapach to oczywiście, zapachy każdego z tych żeli są intensywne, przyjemne i zdecydowanie odprężają oraz wprowadzają w pozytywny nastój. Działanie? Kosmetyki myją, dobrze się pienią (ze względu na zawartość SLS na drugim miejscu w składzie INCI!). Szkoda, że zostały jedynie WZBO-GA-CO-NE składnikiem nawilżającym pochodzenia roślinnego, a nie wypełnione naturalnymi składnikami roślinnymi.

The following two tabs change content below.
Renata Zielezińska
Promotorka kosmetyczna, redaktor kosmetyczna, blogerka kosmetyczna, pasjonatka branży beauty, której misją jest poszukiwanie wyjątkowych i niezwykłych produktów oraz usług, które zapewniają troskliwą i niezwykłą pielęgnację. Recenzentka kosmetyków i usług spa, opiniotwórczyni i influencerka w branży urodowej. Tworzy własną Listę Kosmetycznych Znakomitości, jest pomysłodawczynią Plebiscytu Diamenty Beauty oraz wyzwań urodowych dla Czytelniczek. Copywriterka, autorka wielu tekstów o urodzie, zdrowiu, pielęgnacji, medycynie estetycznej i żywności. Z branżą urodową związana od 2007 roku, Ekspert Akademii Versum, doradza wielu firmom z branży beauty. Uwielbia zdobywać i doskonalić wiedzę, chętnie bierze udział szkoleniach, sympozjach i konferencjach, które wzbogacają ją w nowe wiadomości oraz są doskonałą okazją do nawiązywania nowych kontaktów.

Powiązane artykuły

Znasz te kosmetyki? Duetus, Aloesove i Rosadia — znasz nowe polskie marki kosmetyczne?

Duetus, Aloesove i Rosadia — znasz nowe polskie marki kosmetyczne?

Uwielbiam poznawać nowe, świeże i jeszcze nieznane marki kosmetyczne. Z prawdziwą przyjemnością sama je poznaję, prześwietlam i testuję. Często przeglądam internet w poszukiwaniu inspiracji i nowinek o kosmetykach. Jest taka…

Więcej
Kosmetyki o wyjątkowym zapachu... Pięknie pachnące kosmetyki znalezione w Drogerii Jasmin

Pięknie pachnące kosmetyki znalezione w Drogerii Jasmin

Pięknie pachnące kosmetyki… wiele osób w ten właśnie sposób wyszukuje w drogeriach stacjonarnych kosmetyków do mycia i pielęgnacji. Dziś zaprezentuję 3 perełki kosmetyczne o niebywałych zapachach, które podbiły serca klientek…

Więcej

8 komentarzy na temat “Jak sprawdził się zmysłowo pachnący duet od Le Petit Marseillais?

  1. ten czas na testy, ech … wielu firmom odmówiłam właśnie ze względu na ten czas, dla mnie to najmniej 2 tyg przy szamponach czy zelach pod prysznic, a pozostałe najmniej miesiąc … ale muszę przyznać ich żele pięknie pachną 🙂

  2. Zgadzam się żele pachną pięknie, ale składy tragedia. Też czytałam same ochy i achy ale widać że nie były to rzetelne opinie. Firma chyba chce bardziej reklamy na blogach niż prawdziwej opinii z testów.

  3. Nie do końca zgadzam się z tym, żeby w żelach pod prysznic ładować składniki aktywne. Z założenia prysznic to krótki kontakt ciała z wodą oraz detergentem, którego zadaniem jest mycie nie pielęgnacja. Fajnie gdyby producenci zadbani o dobre składniki myjące zamiast aktywnych.

    Za to zgadzam się z Tobą w 200 %, że taka polityka firmy, gdzie dają mało czasu na rzetelne testy jest bez sensu. Wiele firm myśli, że jeśli wyśle coś komuś do testów, to ta osoba otrzymując tą rzecz jest zobowiązana napisać coś pozytywnego a to nie prawda.

  4. Wiarygodną opinie o kosmetyku można wyrazić po dłuższym okresie stosowania. W przypadku pielęgnacji jest to co najmniej okres 2-3 tygodni.


Dodaj odpowiedź

Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, trustedcosmetics.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.