Czy kosmetyki apteczne rzeczywiście są antidotum na wiele problemów?

Czy kosmetyki apteczne rzeczywiście są antidotum na wiele problemów?

Nazwa "dermokosmetyki" to uogólniając próba połączenia kosmetyków z dermatologią, czyli określenie kosmetyków, które wykazują działanie nie tylko pielęgnacyjne, ale również lecznicze. Kwestia dość często naciągana przez producentów kosmetyków w celu zyskania większego grona odbiorców. No bo któż z nas zakwestionuje dobroczynne działanie kosmetyków kupowanych w aptece?

 

W ujęciu prawnym nie istnieje pojęcie dermokosmetyku. Takie produkty są traktowane jak zwykłe kosmetyki, nie są poddawane długotrwałym i restrykcyjnym testom jak leki (np. dermatologiczne). Ze względu na wysokie koszty procedury kwalifikacji produktu jako lek, producenci nie wprowadzają dermokosmetyków do obrotu jako lekarstwa. A więc renoma dermokosmetyku może być fałszywa, jeżeli konsument będzie przekonany, że dermokosmetyki (skoro są sprzedawane w aptece i swoim wyglądem przypominają nieco leki) mają takie same właściwości jak lekarstwa. Za takimi produktami stoi często po prostu dobry marketing, nie zaś rzetelne badania.

 

 

skutecznosc_dermokosmetykow_1

 

Jednakże jest na rynku sporo firm produkujących kosmetyki faktycznie posiadające szereg właściwości, które sprawdzają się w różnego rodzaju problemach związanych ze skórą czy włosami. Możemy je znaleźć w prawie każdej aptece, zarówno stacjonarnej, jak i internetowej.

Jako osoba o dość wrażliwej skórze, podatnej na podrażnienia czy alergie, często sięgam po takie kosmetyki. I jeśli nawet wyraźnie nie usuwają problemów, to na pewno ich nie powiększają. Mam grupę ulubionych produktów, które sprawdziły się w użytkowaniu, niejednokrotnie pomagając uporać się z różnymi problemami. Ze swojej strony mogę je polecić tym, dla których problemy ze skórą czy włosami stanowią swoistą bolączkę.

 

BIODERMA ABC Gel Moussant — żel do codziennej pielęgnacji skóry i włosów niemowląt i dzieci. Nie zawiera parabenów oraz mydła. Dobry jednak nie tylko dla niemowląt czy dzieci. Doskonale sprawdza się przy myciu twarzy, usuwa nawet makijaż. Idealnie sprawdza się przy podrażnionej skórze twarzy czy po ekspozycji na słońce, doskonały do codziennego stosowania.

 

BIODERMA Sensibio H2O – wyjątkowo delikatny płyn micelarny. Doskonale sprawdza się do mycia oraz demakijażu twarzy i okolic oczu. Zawarte w nim micele estrów kwasów tłuszczowych przypominają swoją budową fosfolipidy błon komórkowych i pomagają w odbudowie warstwy hydrolipidowwj skóry.

 

BIODERMA ATODERM PP BAUME — balsam emolientowy zapobiegający nawrotom przesuszania skóry. Łagodzi świąd, podrażnienia, odbudowuje barierę ochronną skóry. Balsam ma bardzo delikatny zapach, dość bogatą konsystencję, ale stosunkowo dobrze się wchłania. Pozostawia jednak na skórze lekki film, więc najlepiej stosować go na noc. Idealny dla skóry przesuszonej, podrażnionej, swędzącej. Sprawdza się jako balsam po opalaniu.

BIODERMA Node Shampooing Fluide — pozbawiony detergentów, delikatny szampon do częstego/codziennego mycia włosów. Pierwszy produkt wypuszczony na rynek przez markę Bioderma (w 1977 roku). Nadaje się do stosowania przy wszelkich kuracjach leczniczych dotyczących skóry głowy. Wyjątkowo delikatny, o ciekawej, bardzo płynnej formule. Skutecznie oczyszcza włosy i skórę głowy, nawet przy jednokrotnym użyciu. Włosy po zastosowaniu pozostają puszyste i miękkie. Trudniej radzi sobie ze środkami do stylizacji włosów — tu potrzebne jest co najmniej dwukrotne zastosowanie.

 

La Roche Posay Eau Thermale — woda termalna do twarzy i ciała. Zmniejsza podrażnienia, nawilża, łagodzi świąd oraz zapobiega działaniu wolnych rodników. Używam jej zawsze po ekspozycji słonecznej czy wtedy, gdy mam przesuszoną czy też podrażnioną skórę.

 

 

skutecznosc_dermokosmetykow

 

 

La Roche Posay Kerium DS — intensywny, skoncentrowany szampon przeciwłupieżowy. Skutecznie zwalcza każdy rodzaj łupieżu, łagodzi świąd. Do stosowania jako kuracja – 2 razy w tygodniu przez 3 tygodnie. Można stosować naprzemiennie z innymi szamponami. Ponieważ ma silnie skoncentrowaną formułę, jest bardzo wydajny. Jedno opakowanie starcza na 4-5 kuracji. Lubię go za jego wyjątkową skuteczność i za to, że włosy po umyciu są puszyste i miękkie.

 

EUCERIN REPAIR HANDCREME 5% UREA — krem regenerujący do rąk z 5% zawartością mocznika. Idealny dla skóry suchej i bardzo suchej, podrażnionej. Delikatnie pachnie, szybko się wchłania, nie pozostawiając "tłustego filmu" na dłoniach.

 

EUCERIN DermatoClean Tonik — bardzo delikatny tonik do twarzy, doskonale oczyszcza i odświeża oraz przygotowuje skórę do dalszych czynności pielęgnacyjnych. Kosmetyk jest bogaty w składniki łagodzące i nawilżające. Sprawdza się nawet na podrażnionej skórze i nie pozostawia lepkiej warstwy.

The following two tabs change content below.
Monika (Feerie)
Monika jest rodowitą warszawianką o ustabilizowanym życiu osobistym i zawodowym. Jej pasją od ponad 20 lat jest wszystko, co związane jest z szeroko pojętym światem zapachów. Z zacięciem powiększa swoją wiedzę na temat historii perfumiarstwa, historii domów perfumeryjnych i marek wypuszczających na rynek perfumy. Interesują ją nie tylko kwestie związane z powstawaniem samych zapachów, ale również ich opakowań, składników używanych do tworzenia kompozycji zapachowych, postacie twórców słynnych kompozycji, ciekawostki związane z branżą perfumeryjną, ewoluowanie trendów dotyczących zapachów. To osoba, dla której perfumy nie są jedynie produktem użytkowym… Są sztuką, która swój początek miała tysiące lat temu, a której zamierzchła historia jest (niestety) ciekawsza niż etap, do którego branża perfumeryjna w XXI wieku doszła. Posiada bogatą kolekcję zapachów, w której znajdują się głównie kompozycje stworzone w latach wcześniejszych. Kolekcjonuje również wydawnictwa związane z tą branżą, pozwalające jej poszerzać zasób wiedzy. W wolnych chwilach zagłębia się w tematykę ziół, kosmetyków i słynnych domów mody. Interesują ją też biografie wielkich kreatorów mody czy historie powstania słynnych marek kosmetycznych. Monika uważa, że każda prawdziwa pasja wzbogaca wewnętrznie człowieka oraz wspomaga jego rozwój intelektualny i emocjonalny. Sama o sobie mówi: "Pisanie na tematy, które mnie interesują, jest dla mnie swoistą rozrywką i relaksem. Dlatego w styczniu 2016 roku stworzyłam bloga https://perfumowakraina.wordpress.com/, a dodatkowo współpracuję z redakcją Trusted Cosmetics, pisząc artykuły, w których staram się przekazać nieco posiadanej przez siebie wiedzy, a może i "zarazić" czytelników swoją pasją . Mój Mąż ma również swoją wielką pasję (choć z zupełnie innej dziedziny), więc dla mojej wykazuje ogromne zrozumienie, a nawet przyczynia się do jej rozwoju. Swoje uczucia lokuję w moich najbliższych, swoim hobby i zwierzętach, do których mam bardzo emocjonalne podejście. I są to dla mnie trzy najważniejsze dla mnie elementy życia."

Powiązane artykuły

Recenzje kosmetyków — co musisz o nich wiedzieć?

Recenzje kosmetyków — co musisz o nich wiedzieć?

Dobra recenzja kosmetyków wyróżnia się wnikliwym opisem produktu oraz doświadczeń podczas stosowania kosmetyku, a także efektów, jakie zapewnia. Poza tym istotne jest uwzględnienie wszelkich cech osobistych, które mogły wpłynąć na…

Więcej
Sekret pięknej skóry: mikrobiom, bariera hydrolipidowa i kosmetyki Nuuni

Sekret pięknej skóry: mikrobiom, bariera hydrolipidowa i kosmetyki Nuuni

Rytuały pielęgnacyjne skóry praktykowane są od wieków. Dziś wybór kosmetyków do pielęgnacji skóry jest tak ogromny, że większość konsumentów czuje się zagubiona podczas zakupów. Dlaczego mikrobiom i bariera hydrolipidowa są…

Więcej

20 komentarzy na temat “Czy kosmetyki apteczne rzeczywiście są antidotum na wiele problemów?

  1. Problem zaczyna się wtedy,gdy konsument podświadomie wierzy w działanie dermokosmetyków kupowanych w aptekach.Niestety producenci często nieco naciągają działanie pielęgnacyjne i lecznicze kosmetyków,które nie są poddawane długotrwałym i restrykcyjnym testom.Istnieją sprawdzone marki dermokosmetyków,w które warto zainwestować.Niestety trzeba być czujnym i nie dać się nabrać na dobry marketing.

  2. Z powodu wrażliwej skóry głowy w swojej pielęgnacji używam dermokosmetyków – szczególnie marki Bioderma – i bardzo sobie chwalę 🙂

  3. biodermowy płyn dobry, miałam 🙂 nie wiedziałam, że dermokosmetyki nie poddane bardziej restrykcyjnym normom :O tak to działa na psychikę, że co w aptece, to wydaje się lepsze 🙂 ja co prawda też kupuję w aptekach, ale jestem zwolenniczką kosmetyków organicznych. Chociaż Be Organic, które najczęściej kupuję widziałam też w Hebe, ale nie są dermokosmetykami, tylko kosmetykami naturalnymi 😀

  4. Z tego co mi wiadomo, to firma Ziołolek ma dermokosmetyki na bazie receptur leków robionych na zamówienie w aptece

  5. Miałam do czynienia jedynie z płynem micelarnym Bioderma. Sprawował się dobrze ale nie zauważyłam różnicy po tym jak się skończył i jego miejsce zastąpił o wiele tańszy płyn micelarny Garnier.
    Jedni Biodermę sobie bardzo chwalą, inni uważają, ze nie ma w tym płynie nic specjalnego :). Po demakijażu i tak zawsze używam toniku więc micel zbyt dużo warstwy hydrolipidowej mi nie odbuduje :D.

  6. Kiedyś byłam sceptycznie nastawiona do tego typu kosmetyków, a właściwie dermokosmetyków. Teraz testuję Oeparol i w skrócie powiem, że na plus. 🙂

  7. nie wszystkie kosmetyki apteczne są lepsze od drogeryjnych … może bardziej poddane są na badania laboratoryjne … myśl kupienia kosmetyku w aptece wydaje się bardziej bezpieczne i zdrowe

  8. Zgadzam się z autorką artykułu- na rynku jest teraz tyle dermokosmetyków, że można się w nich pogubić. Niestety trudno czasami stwierdzić, który nam pomoże a który nic nie zrobi z naszym problemem bądź nawet zaszkodzi.

  9. Płyn micelarny z Biodermy bardzo lubię. Miałam tylko jedną buteleczkę i zrobił na mnie pozytywne wrażenie. W zapasie mam już kolejne =)

  10. Przyznam, że jak dotąd dość sceptycznie podchodziłam do takich produktów. Pewnie dlatego, że również zwykłe kosmetyki można dostać w aptece, a takie dermokosmetyki pojawiają się także w drogeriach. Dodatkowo niektóre wcale nie mają zachęcającego składu. Jak zawsze najlepiej czytać etykiety i podchodzić do wszystkiego z rozsądkiem.
    http://iwonka-bloguje.blogspot.com

  11. Używałam kiedyś kremu La Roche Posay Kerium DS. Zdziałał cuda na mojej twarzy, bowiem drobne krostki, które tak licznie pojawiły się na mojej twarzy zniknęły po kuracji tym kremikiem.

  12. Miałam kremik na dzień od La Roche-Posay który świetnie się spisywał, co prawda jego cena nie należy do najniższych ale wart takiej ceny bo był skuteczny a kupując takie kosmetyki na to przecież liczymy, że wydana każda złotówka będzie tego warta 🙂 U mojego synka stosowałam dermokosmetyki kiedy to jego skóra była szorstka i łuszcząca od uczulenia. Naprawdę pomagały, z czym nie radziły sobie typowe tańsze kosmetyki z drogerii. Z Oillan bardzo fajne i skuteczne, nawet osobiście stosuję krem do twarzy. Świetnie nawilża, ale nie zapycha. Cetaphil, Emolium również jest godny uwagi.
    http://mikibym.blogspot.com/

  13. Z tych kosmetyków miałam do czynienia tylko z kremem do rąk.Musze przyznać, że był świetny, a skóra była długo,długo gładka i miękka.


Dodaj odpowiedź

Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, trustedcosmetics.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.