Branża perfumeryjna XXI wieku, czyli co znajdziemy współcześnie na rynku…

Branża perfumeryjna XXI wieku, czyli co znajdziemy współcześnie na rynku…

Wielkie marki lata temu tworzyły podwaliny branży perfumeryjnej. Oczywiście zapachy produkowane były i w starożytnym Egipcie, ale rozwój perfumiarstwa od tego okresu jeszcze się nie datuje…

 

W XIX wieku powstawały pierwsze Domy Perfumeryjne, zaczynali pracę pierwsi profesjonalni perfumiarze, tworzono pierwsze kompozycje, które dawały początek grupom olfaktorycznym. Wchodziły na rynek zapachy, które tworzą całą historię tej branży: Mitsouko Guerlain, Shalimar Guerlain, Chanel No 5 Chanel, Opium YSL, Fracas Robert Piguet, Arpege Lanvin, Givenchy Gentleman Givenchy, Pour Un Homme de Caron Caron, Equipage Hermes…

To tylko przykłady zapachów, o których branża perfumeryjna pamięta i pamiętać będzie, niezależnie od aktualnej mody i gustów dominujących na współczesnym rynku. Te zapachy, jak i stare filmy czy muzyka, często są wyśmiewane, nazywane "babcinymi", "dziadkowymi"… Oprócz ubolewania nad kulturą wypowiedzi i niskim poziomem zasobu słownictwa stosowanego w takich pseudo "opiniach", rzuca się w oczy zwykła ignorancja użytkowników zapachów. Wynikająca z braku wiedzy, której przeciętny użytkownik perfum nie ma ochoty poszerzać.

 

Dlaczego podkreślam tu brak wiedzy?

W latach rozkwitu branży, w latach 40. 50. czy 60. XX wieku, perfumy były synonimem luksusu. "Luksusu" w pełnym tego słowa znaczeniu. Używane przez elegantki czy elegantów o określonym statusie społecznym, były dobrem luksusowym, drogim i nawet niezbyt powszechnie dostępnym. Kreatorzy perfum tworzyli swoje kompozycje dla elity, a więc ludzi w wieku, w którym można już było osiągnąć określony status społeczny. Luksusowe marki nie tworzyły wówczas zapachów dla 18-latków czy dla dzieci.

Dlatego zapachy były "poważniejsze", zatem cięższe, z wykorzystaniem nut, które pasowały do eleganckiego odbiorcy o określonym statusie społecznym. Współczesny 18 czy 20-latek ich raczej nie zaakceptuje, bo przyzwyczajony jest do czegoś innego. I będzie arogancko określał te kompozycje mianem "babcinych" czy "dziadkowych". Z biegiem czasu perfumy przestały być dobrem czysto luksusowym. Używa ich obecnie praktycznie każdy człowiek — zarówno przeciętny 16-latek, jak i 60-latek i to niezależnie od statusu społecznego i stanu majątkowego.

A więc zarówno firm, jak i rodzajów zapachów narobiło się sporo. Są też tworzone pod kątem młodego odbiorcy, a nawet pod kątem dzieci. Popyt kształtuje podaż — jeśli rynek jest zainteresowany zapachami dla nastolatków czy dla dzieci to zawsze znajdzie się firma, która takie zapachy w swoim asortymencie umieści.

Ponieważ zapachy stały się produktem masowym, przestały być wyrafinowane, z zastosowaniem drogich składników. I jest ich na rynku tysiące. Tylko czy są lepsze niż te kompozycje sprzed lat? Moim zdaniem — niekoniecznie. Wchodzi ich na rynek zdecydowanie więcej niż przed laty, a ich jakość — niestety — spada. Jednak póki będą miały swoich odbiorców póty producenci (więksi czy mniejsi, bardziej luksusowi czy mniej) będą nam serwować przeciętną czy niską jakość w ładnych opakowaniach. Mamy na rynku dużo zapachów w efektownych butelkach reklamowanych przez muskularnych panów, wymuskanych biznesmenów lub seksowne panie, które znajdują swoich nabywców nie za sprawą jakości samej kompozycji tylko za sprawą mocno rozwiniętego marketingu.

Rynek jest chłonny, a przeciętny nabywca nie ma zbyt wygórowanych wymagań. I piękne kompozycje sprzed lat przestają być produkowane, bo nie znajdują odbiorcy. A utrzymanie linii produkcyjnej zapachu i jego opakowania kosztuje. Więc producenci rezygnują z produkcji wysublimowanych zapachów komponowanych na drogich składnikach, na rzecz tańszych i mniej wyrafinowanych kompozycji kierowanych dla bardziej masowego odbiorcy.

Oczywiście swoje miejsce na rynku znalazły tzw. marki "niszowe" starające się wybić na tle tego, co jest powszechnie oferowane (m.in. Xerjoff, Jovoy Paris, Vero Profumo). Oferują zapachy drogie czy nawet bardzo drogie dostępne w wybranych, zazwyczaj własnych, perfumeriach. Tworzone na bazie najbardziej luksusowych składników. Również i tu, jak we wszystkich branżach w dzisiejszych czasach część to pasjonaci kontynuujący dziedzictwo branży, a część "przedsiębiorcy" z wizją dużego zarobku na klientach z zacięciem snobistycznym.

Jedne z marek niszowych zostały stworzone przez ludzi, którzy chcą, by branża perfumeryjna odzyskała świetność, a inne to zwykłe przedsiębiorstwa rozwijające się na zasadzie chwytów marketingowych.

Istnieją jeszcze marki "niszowe", które powstały 150, 100 czy 50 lat temu. Takimi markami są Creed, E.Coudray, LT Piver, Molinard, Penhaligon’s, Lubin czy Caron. Pod ich szyldem na rynek dalej wychodzą wyjątkowe kompozycje. Te marki nie potrzebują stosować chwytów marketingowych i rozbujanej reklamy — swojego klienta znajdą i tak, bo asortyment i historia perfumeryjna tych marek obronią się same.

Rynek jest duży. Nie każdy musi gustować w kompozycjach zapachowych sprzed kilkudziesięciu lat. Nie dla każdego też perfumy są czymś więcej niż tylko dobrem czysto użytkowym. Większość ludzi używa zapachów dostępnych w popularnych bardziej lub mniej luksusowych perfumeriach, nie zastanawiając się nad historią marek produkujących zapachy czy ich "misją".

Takie podejście spowodowało w ostatnich kilku latach masowy wysyp producentów tanich zapachów opartych na niskiej jakości składnikach. Ich receptury nie są tworzone przez perfumiarzy tylko przez chemików, którzy wykorzystując współczesne technologie (m.in. komputery), usiłują odtworzyć receptury kompozycji stworzonych przez wielkie marki i wprowadzić na rynek "zastępczy" produkt.

Niestety ani nieudolne próby odtworzenia czyjejś kompozycji, ani niskiej jakości składniki nie spowodują, że kupując taki produkt, będziemy mieć zamiennik luksusowego zapachu słynnej marki. Hasła głoszone przez tych producentów, jakoby ich zapachy były tym samym co te kopiowane, miały "wysokie zaperfumowanie" itp. To bzdury mające przyciągnąć klienta, który nie posiada wiedzy na temat branży perfumeryjnej i wiedzy na temat powstawania kompozycji zapachowych. A używanie określenia "odpowiednik" nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

 

perfumologia_3

 

To producenci żerujący na cudzej pracy i niskiej świadomości konsumenta. Producenci balansujący na granicy prawa. Jednakże rynek jest duży i póki znajdą się klienci na niskiej jakości "kopiowane" zapachy, póty rynek takich producentów będzie się trzymał dobrze. Takie czasy. Niestety w każdej branży serwuje nam się to, na co sami pozwalamy, żeby nam serwowano.

Tworzenie zapachów to sztuka, którą tak naprawdę niewielu ludzi na świecie posiada. Warto pochylić się nad tą sztuka, przyjrzeć się jej i być na rynku świadomym odbiorcą, który, choć w podstawowym stopniu, wie, co jest warte zainteresowania, a co nie.

 

perfumologia_nauka_o_perfumach_z_trustedcosmetics

 

Perfumologia – czyli rubryka dotycząca edukacji w zakresie perfum –  powstała, by pomagać konsumentkom, dokonywać odpowiednich wyborów. To autorski projekt, który powstał przy współpracy Feerie, autorki bloga: https://perfumowakraina.wordpress.com/ oraz Redakcji TrustedCosmetics.pl

The following two tabs change content below.
Monika (Feerie)
Monika jest rodowitą warszawianką o ustabilizowanym życiu osobistym i zawodowym. Jej pasją od ponad 20 lat jest wszystko, co związane jest z szeroko pojętym światem zapachów. Z zacięciem powiększa swoją wiedzę na temat historii perfumiarstwa, historii domów perfumeryjnych i marek wypuszczających na rynek perfumy. Interesują ją nie tylko kwestie związane z powstawaniem samych zapachów, ale również ich opakowań, składników używanych do tworzenia kompozycji zapachowych, postacie twórców słynnych kompozycji, ciekawostki związane z branżą perfumeryjną, ewoluowanie trendów dotyczących zapachów. To osoba, dla której perfumy nie są jedynie produktem użytkowym… Są sztuką, która swój początek miała tysiące lat temu, a której zamierzchła historia jest (niestety) ciekawsza niż etap, do którego branża perfumeryjna w XXI wieku doszła. Posiada bogatą kolekcję zapachów, w której znajdują się głównie kompozycje stworzone w latach wcześniejszych. Kolekcjonuje również wydawnictwa związane z tą branżą, pozwalające jej poszerzać zasób wiedzy. W wolnych chwilach zagłębia się w tematykę ziół, kosmetyków i słynnych domów mody. Interesują ją też biografie wielkich kreatorów mody czy historie powstania słynnych marek kosmetycznych. Monika uważa, że każda prawdziwa pasja wzbogaca wewnętrznie człowieka oraz wspomaga jego rozwój intelektualny i emocjonalny. Sama o sobie mówi: "Pisanie na tematy, które mnie interesują, jest dla mnie swoistą rozrywką i relaksem. Dlatego w styczniu 2016 roku stworzyłam bloga https://perfumowakraina.wordpress.com/, a dodatkowo współpracuję z redakcją Trusted Cosmetics, pisząc artykuły, w których staram się przekazać nieco posiadanej przez siebie wiedzy, a może i "zarazić" czytelników swoją pasją . Mój Mąż ma również swoją wielką pasję (choć z zupełnie innej dziedziny), więc dla mojej wykazuje ogromne zrozumienie, a nawet przyczynia się do jej rozwoju. Swoje uczucia lokuję w moich najbliższych, swoim hobby i zwierzętach, do których mam bardzo emocjonalne podejście. I są to dla mnie trzy najważniejsze dla mnie elementy życia."

Powiązane artykuły

Najsłynniejsze damskie zapachy z branży światowego perfumiarstwa cz. III

Najsłynniejsze damskie zapachy z branży światowego perfumiarstwa cz. III

Najsłynniejsze zapachy… Przez ponad 100 lat, kiedy na świecie rozwinęła się branża perfumeryjna w formie, jaką znamy obecnie, takich zapachów powstało jedynie kilkadziesiąt. I choć co roku wchodzi na rynek…

Więcej
Najsłynniejsze damskie zapachy z branży światowego perfumiarstwa cz. II

Najsłynniejsze damskie zapachy z branży światowego perfumiarstwa cz. II

Kultowe perfumy… Zapachy wszech czasów… Przeboje branży perfumeryjnej… Takie określenia pojawiają się w różnego rodzaju wydawnictwach poświęconych perfumom, w rankingach przedstawianych przez media czy w wypowiedziach osób reprezentujących branżę.  …

Więcej

4 komentarze na temat “Branża perfumeryjna XXI wieku, czyli co znajdziemy współcześnie na rynku…

  1. Wszystko co napisałaś w tym artykule Feerie to święta prawda. Jednak niewielu ludzi stać na to by kupić oryginalne perfumy, więc kupują podróbki nawet sie nad tym nie zastanawiając, bo są dużo tańsze.

    1. Oryginalne perfumy słynnych marek – niekoniecznie tych najpopularniejszych w Polsce, można kupić już po 40,00 czy 60,00 zł. Trzeba tylko znać się na markach i i wiedzieć gdzie szukać. Większość ludzi zna 10-15 marek perfumeryjnych i na tym koniec. A liczących się na rynku światowym marek są setki. I te mniej popularne w Polsce można kupić naprawdę tanio. I pachnieć pięknym, markowym zapachem za umiarkowane pieniądze. Oryginalnym. Szukających niedrogich, oryginalnych i markowych zapachów mniej znanych za to niedrogich zapraszam na swojego bloga : http://www.perfumowakraina.wordpress.com. W dziale "Marki perfumeryjne" opisuję słynne marki, mało znane w Polsce i ich zapachy, które można u nas kupić. We wpisach również jest sporo o takich markach i mało znanych a doskonałych zapachach. Trzeba tylko chcieć rozszerzyć swoją wiedzę.

  2. Mianem "perfum" oznacza się zbyt wiele pseudo zapachów, które nijak mają się do samych perfum. Sama niedawno zgłębiałam tajniki zapachów. Przedstawiłam swoim czytelniczkom jak odczytywać oznaczenia na pachnidłach, co to nuty zapachowe, a także czy pachnidła mają termin ważności i jak je przechowywać, by nie straciły na swojej wartości 🙂

    1. Zajrzałam na Twój blog i pierwsze co rzuciło mi się w oczy w artykule o zapachach to popularny błąd w pisowni : "Perfum czy nie perfum?" Nie "perfum" tylko "perfumy" (francuskie "parfum" nie tłumaczy się bynajmniej na polskie "perfum"). Po drugie – z datami ważności nie jest do końca tak, jak napisałaś na swoim blogu… 🙂 Markowe zapachy (bo o takich mówimy) mają ważność oznaczaną jako "36 miesięcy od otwarcia", zaś ważność od produkcji (zanim zaczniemy używać) to standardowo ok. 10 lat. Takie jest stanowisko zawodowych perfumiarzy, z czego osobiście mogę stwierdzić, że markowe zapachy nie tracą nic ze swoich właściwości i przez 20 lat. Mam w swojej kolekcji zapachy wyprodukowane 25 czy 15 lat temu – niektóre były użyte inne nie. Markowe zapachy prawidłowo przechowywane się nie psują (!). Jest światło, które zapachom w żaden sposób nie szkodzi – to światło typu LED, coraz popularniejsze na rynku. Ale o tym wszystkim będzie oddzielny artykuł.

      I jeszcze jedna kwestia … "Perfumy (pochodzenie nazwy – "per fumée" – przez dym) – łączna nazwa kosmetyków, których jedynym zadaniem jest nadawanie różnym obiektom (zwykle ciału człowieka) przyjemnego i długo utrzymującego się zapachu. Z definicji tej wyłączone są wszystkie produkty, których aplikacja wymaga użycia gazów pędnych (m. in. dezodorant)". Jest to określenie ogólne, w którym zawierają się produkty o różnej mocy, od perfum, przez wodę perfumowaną aż do wody odświeżającej. Mówiąc "idę kupić perfumy" ( nie "idę kupić perfum" – jak u Ciebie na blogu) wyrażamy się jak najbardziej prawidłowo.


Dodaj odpowiedź

Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, trustedcosmetics.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.