Podolog wyleczy problemy ze stopami – rozmowa podologiem z Mileną Skalską

Podolog wyleczy problemy ze stopami – rozmowa podologiem z Mileną Skalską

Podologia, zwana też podiatrią zainteresowała mnie od momentu, kiedy na jednej z konferencji pierwszy raz usłyszałam to hasło. Okazuje się, że jest niezwykle potrzebna! To dziedzina medycyny, która zajmuje się profilaktyką, diagnozowaniem i leczeniem chorób stóp. Zapytałam podolożkę, czym dokładnie się zajmuje, w jaki sposób pomaga swoim pacjentom oraz dlaczego warto wybrać się do podologa.

 

Renata Zielezińska: Stopy, paznokcie i ich choroby to temat mało atrakcyjny, ale bardzo potrzebny. Jak to się stało, że zainteresowałaś się podologią?

Milena Skalska: Byłam już mocno po 30, kiedy po raz kolejny (trzeci) musiałam nadać swojemu życiu zawodowemu nowy kurs. Oczywiście mogłam wykorzystać swoje dotychczasowe doświadczenia i poszukać "spokojnej przystani" gdzieś w nowej administracji, w której pracowałam przez ostatnie 11 lat lub też szukać zatrudnienia w branży poligraficzno-reklamowej, w której osiągnęłam niegdyś prawie wszystko, co możliwe, bo: przez ponad 10 lat pracy w tym zawodzie — awansowałam ze stanowiska montażystki i fotografa reprodukcyjnego na szefa produkcji w jednej z największych szczecińskich drukarni. Jednakże była to, też okazja na rozpoczęcie czegoś zupełnie nowego. Z jednej strony czegoś, czego trzeba nauczyć się całkowicie od nowa, od podstaw (w sensie: wyzwanie), z drugiej zaś strony czegoś, co wybiorę zupełnie sama, w pełni świadomie, bez większych nacisków ze strony otoczenia: bo coś się opłaca, bo jest bezpieczne, bo przecież liczy się stabilność, no i lata lecą…

Ale ja jestem koziorożcem, lubię zdobywać to, co nieznane, niemal nieustannie piąć się w górę i najlepiej się jeszcze przy tym zmęczyć. Prawie nigdy się nie cofam, nie szukam też stabilności, bo na zbyt krótko mnie uszczęśliwia. Wybrałam zatem zawód, który jest nowy w naszym kraju, ale zarazem bardzo trudny, bo pozwala na ciągły rozwój. Był to tzw. rynek do wzięcia, więc z pełną świadomością i odpowiedzialnością – postanowiłam go wziąć, czyli wszystkiego się nauczyć i ukierunkować swoją pracę na coś więcej niż zarobkowanie – tu na pomoc ludziom w uporaniu się z ich problemami związanymi ze stopami, wrastającymi paznokciami, odciskami, brodawkami, grzybicą itd.

Oczywiście bardzo dobrze się do tego przygotowałam merytorycznie, trwało to ponad dwa lata, podczas których zdobyłam tytuł technika usług kosmetycznych oraz dyplom podologa w Wyższej Szkole Kosmetologii i Promocji Zdrowia, nie licząc już szeregu specjalistycznych kursów i szkoleń z zakresu podologii stosowanej oraz naturoterapii (w tym larwoterapii). Podczas tej edukacji ciągle jeszcze pracowałam w administracji Poczty Polskiej, nie miałam więc wolnych weekendów, beztroskich urlopów itp. czasu wolnego, ale warto było. Dopiero odpowiednio wykształcona, wzięłam należną mi odprawę i odeszłam z pracy. Przez pół roku miałam status osoby bezrobotnej (dla kogoś takiego jak ja, trwało to "wieki"), co pozwoliło mi na wystartowanie o dotację na otwarcie własnego gabinetu z Urzędu Pracy. Otrzymanie jej — z moim zdeterminowaniem na osiągniecie celu — było już tylko formalnością.

I oto jestem, tu i teraz – ja i moja podologia.

 

Renata Zielezińska: Podolog to nowy zawód w naszym kraju, prawda? Skąd się wziął?

Milena Skalska: Zawód podologa wziął się przede wszystkim z potrzeby zapełnienia luki pomiędzy zwykłymi zabiegami pedicure kosmetycznego a opieką czysto medyczną ze strony lekarzy. Kosmetyczki wykonujące pedicure (często pomimo chęci) nie mają wystarczającej wiedzy z zakresu budowy i funkcji stóp, skóry, flebologii, dermatologii, chirurgii, diabetologii i wielu innych dyscyplin medycznych, pozwalających na pomaganie bez szkodzenia. Natomiast lekarze nie chcą i nie mają — kolokwialnie mówiąc — w zakresie swoich obowiązków wykonywania pedicure leczniczego na stopach swoich pacjentów. Powstała więc luka, którą do tej pory najczęściej, również "z przymusu" zapełniały pielęgniarki zabiegowe. Dziś z chęcią, dużym zaangażowaniem i bardzo efektywnie wypełniają ją właśnie podolodzy.

Podologia to nie tylko zabiegi okołolecznicze (rozwiązujące problemy, które się już pojawiły), ale również szeroko pojęta i bardzo ważna edukacja prozdrowotna społeczeństwa w zakresie profilaktyki zdrowych stóp, kierowana zwłaszcza do osób z tzw. grup ryzyka, czyli tych narażonych na pojawienie się schorzeń stóp, a w konsekwencji na liczne, groźne powikłania związane z zaniechaniem ich leczenia lub niewłaściwą pielęgnacją. I z tym zadaniem, również z dużym powodzeniem radzą sobie podolodzy w Polsce.
Zawód podologa przyszedł do nas z zagranicy, z krajów europejskich i nie tylko, choć najbardziej wzorujemy się na naszych najbliższych sąsiadach, czyli na Niemcach. W Polsce zawód ten został wpisany na oficjalną listę zawodów (pod numerem 323014) dopiero w styczniu 2015 roku.

 

Renata Zielezińska: Ciekawi mnie, z jakimi problemami przychodzą ludzie do Twojego gabinetu?

Milena Skalska: Z problemami swoich stóp typu odciski, modzele, pękające pięty, deformacje palców, wrastające i pogrubiałe paznokcie, brodawki, a nawet owrzodzenia, ale nie tylko. Często przychodzą do gabinetu po prostu zaniepokojeni wyglądem swoich stóp lub też stóp swoich dzieci. Zauważają np. że małe stopy ich pociech znacznie odbiegają od ich własnych i boją się, że coś jest z nimi "nie tak". Często właśnie podolog tłumaczy im, iż stopa dziecka nie jest miniaturą stopy dorosłego: że ma inną budowę, bo i na razie, pełni inne funkcje. Stopy dziecka rozwijają się stopniowo i dopiero w wieku 14-15 lat osiągają swoją dojrzałość pod względem wszystkich jej podstawowych struktur. Natomiast dorosłych niepokoją okołomedyczne schorzenia na ich własnych stopach w postaci licznych zmian w kolorze lub fakturze paznokci albo skóry stóp. Są one czasami spowodowane produktami stosowanymi do ich codziennej pielęgnacji lub też po prostu uwarunkowane wiekiem. Każde takie wątpliwości również należy rozwiać, wytłumaczyć i w ten sposób uspokoić właściciela stóp.

 

Renata Zielezińska: Dlaczego ludzie powinni odwiedzać podologa? Czemu nie mogą skorzystać np. z usług kosmetyczki?

Milena Skalska: Tak jak już podkreślałam, kosmetyczki, pomijając te, które się intensywnie dokształcają w zakresie pedicure leczniczego – najczęściej nie mają odpowiedniej wiedzy, a zatem i kwalifikacji, by zajmować się stopami z jakimikolwiek zmianami patologicznymi. Mogą zatem bardziej skrzywdzić, niż pomóc.
Drugą sprawą jest to, iż kosmetyczki nie bardzo chcą się zajmować schorowanymi, a więc "brzydkimi" stopami. Wolą przyjmować klientki, których stopy są zdrowe i wymagają jedynie zabiegów pielęgnacyjnych i czysto kosmetycznych, typu zdobienie paznokci. Nie ma w tym nic złego, zwarzywszy na to, że pacjent z reguły odbiera emocje osoby, która zajmuje się jego stopami. Jeśli kosmetyczka zajmuje się nimi niechętnie – będzie to czuł i sam dodatkowo poczuje dyskomfort. Natomiast jeśli trafi w ręce profesjonalnego podologa, natychmiast to rozpozna i poczuje się bezpieczny i zadbany we właściwy sposób.

 

Renata Zielezińska: Jesteś pasjonatką, lubisz swoją pracę, prawda? Napisałaś serię książek Stopy Moją Pasją. Do kogo skierowane są te poradniki?

Milena Skalska: Tak, jestem pasjonatką, jak to się mówi "całą gębą" i bardzo lubię swoją obecną pracę. Szczerze mogę powiedzieć, że żadna z poprzednich, moich profesji nie dawała mi tyle satysfakcji i takiej możliwości rozwoju, jak właśnie podologia.

Moje książki powstały w odzewie na to, co sama zastałam na polskim rynku podologicznym, czyli na jedną wielką pustkę pod względem literatury edukacyjnej, zwłaszcza w naszej rodzimej, zrozumiałej dla większości wersji językowej.

Jestem magistrem pedagogiki, prawidłowa i skuteczna edukacja jest dla mnie punktem wyjścia do jakiejkolwiek, sensownej i odpowiedzialnej pracy, zwłaszcza takiej, od której jakości zależy czyjeś zdrowie, a czasami nawet życie. Brak książek, z których można się uczyć to poważny problem i hamulec w rozwoju. Zaczynając, sama borykałam się z utrudnionym dostępem do wiedzy teoretycznej, a jeśli chodzi o specjalistów, to tak naprawdę mało który z nich – chciał się nią szczerze i do końca podzielić. To, co było dostępne, trzeba było godzinami wyszukiwać w Internecie, wiele tematycznych tekstów musiałam tłumaczyć z obcych języków, a to, co znalazłam po polsku — było tak medyczne, że aż dostawałam oczopląsów (od szukania w słowniku znaczenia niemalże, co drugiego wyrazu). A już na pewno po przeczytaniu tego — nie czułam się mądrzejsza, tylko wprost przeciwnie. Jednym słowem nie było się z czego uczyć.

Wkurzyłam się na to i najzwyczajniej postawiłam sobie za cel zgromadzenie całej potrzebnej wiedzy z zakresu otwarcia i działania gabinetu podologicznego, w naszych, polskich realiach i opisania tego w prosty, czytelny i usystematyzowany sposób. Chciałam, żeby wszyscy inni dostali w tym zakresie coś, czego mi najbardziej brakowało i co zajęło mi bardzo dużo czasu. Tak powstała moja pierwsza książka pt. "ABC gabinetu podologicznego", która skierowana jest do wszystkich, którzy chcieliby iść w moje ślady, czyli otworzyć swój gabinet i realizować się w tym zawodzie. Potem powstała druga i trzecia książka. Pomysłów na kilka kolejnych i będę je realizowała w miarę moich możliwości czasowych, bo cały czas jestem praktykującym na co dzień, czynnym podologiem.

 

Renata Zielezińska: W pierwszej z Twoich książek pt. "ABC gabinetu podologicznego" piszesz o?

Milena Skalska: Jak już powiedziałam, "ABC gabinetu podologicznego" – to zbiór wszystkich wiadomości, które są niezbędne do otwarcia i prowadzenia profesjonalnego gabinetu podologicznego w Polsce. Podkreślam to, że w Polsce, ponieważ każdy z krajów ma swoje reguły, które regulują przepisy prawne, sanitarne i bhp, i nie da się funkcjonować u nas dokładnie tak samo, jak w Niemczech, czy innych krajach europejskich, a tym bardziej pozaeuropejskich. Poszerzyłam przekazaną w tej książce wiedzę o to, jak i skąd można się postarać o dotacje na otwarcie takiego gabinetu, bo znam to z autopsji. Większa część tej pozycji jest jednak poświęcona dokładnemu opisaniu warsztatu gabinetu podologicznego. Chciałam w ten sposób pokazać zainteresowanym tym tematem, jak wielki jest to ogrom i z czym tak naprawdę przyjdzie im się zmierzyć, zanim będą mogli zacząć praktykę zawodową.
Warsztat podologa to wiele urządzeń, narzędzi, produktów i akcesoriów, które trzeba kupić i to z rozsądkiem, bo ceny ich bywają bardzo wysokie. Trzeba także umieć się nimi dobrze posługiwać, po pierwsze, żeby wykorzystać ich możliwości w 100%, a po drugie, żeby ich po prostu nie popsuć.

Książka ta okazała się hitem, trafieniem w 10 – jeśli chodzi o potrzeby rynku. Dziś bardzo chętnie sięgają po nią uczelnie, szkoły i osoby indywidualne zainteresowane podologią, jest także w zasobach wielu bibliotek uczelni wyższych i po prostu służy wszystkim, którzy chcą otrzymać podstawową wiedzę w tym zakresie w tzw. pigułce. Cieszy mnie to, bo to takie moje pierwsze "dziecko" wysłane w świat, a jak widzisz, że twoje dziecko sobie dobrze radzi – to znaczy, że się sprawdziłeś jako rodzic i dobrze przysłużyłeś społeczeństwu, a to o to, tak naprawdę chodzi.

 

 

Renata Zielezińska: Drugi z Twoich poradników nosi tytuł "Dziecko w gabinecie podologicznym". W jakim celu przyprowadzić dziecko do podologa i kiedy to powinno nastąpić?

Milena Skalska: "Dziecko w gabinecie podologicznym", to druga z serii Stopy Moją Pasją książek. Jak już mówiłam, jestem magistrem pedagogiki, skończyłam też wychowanie przedszkolne i wczesnoszkolne, zatem temat psychologii małego dziecka jest mi wyjątkowo bliski. A dziecko w gabinecie leczenia stóp, to dziś niemal codzienność. Dzieci trafiają do nas najczęściej z dwóch powodów: są to wrastające paznokcie oraz brodawki podeszwowe.

Moja książka opisuje rozwój stóp dziecka już od okresu prenatalnego, wady wrodzone i nabyte oraz choroby małych stóp. Jest też poradnikiem w zakresie prawidłowej pielęgnacji i higieny stóp dziecka oraz w zakresie psychologii stresu malucha związanego z wizytą i zabiegami w gabinecie podologicznym. Oczywiście jest to książka skierowana do podologów, ale zwyczajny człowiek też może ją nabyć i sobie poczytać, zwłaszcza wówczas, kiedy sam sobie zadaje liczne pytania o zdrowie stóp własnych dzieci.

Pytasz, kiedy dzieci powinny trafić do podologa? Zawsze wówczas, kiedy cokolwiek w rozwoju ich stóp zaniepokoi rodziców. Podolog nie jest tylko od leczenia, jest także edukatorem i przewodnikiem w zakresie prawidłowego rozwoju tej części ciała dziecka. Konsultacje w większości gabinetów podologicznych, (zarówno w przypadku dzieci, jak i dorosłych) są bezpłatne – zatem nic nie stoi na przeszkodzie przyprowadzenia, czy nawet przyniesienia malucha do podologa.

 

Renata Zielezińska: Najnowsza, jeszcze gorąca, trzecia książka zatytułowana jest "Metody Arkady w gabinecie podologicznym", czy to jakaś nowa technika leczenia problemów stóp i paznokci?

Milena Skalska: Metoda Arkady to innowacyjne zabiegi wykonywane na Kostce Arkady — wynalazku Polaka, Adriana Arkady. Służy ona do szybkiej (kilkadziesiąt minut) i skutecznej korekcji wrastających i wkręcających się paznokci oraz do rekonstruowania paznokci uszkodzonych. Jak każda nowość i ta metoda budzi ogromną ciekawość i kontrowersje w środowisku podologicznym zarówno u nas, jak i za granicą. Postanowiłam tym razem zgłębić właśnie ten temat i opisać tę metodę najdokładniej jak się da, tak żeby każdy mógł się z nią zapoznać i wyrobić sobie na jej temat własną opinię. Mam nadzieję, że mi się to udało i dołożyłam swoją, kolejną "cegiełkę" do budowania polskiej podologii.

 

 

Renata Zielezińska: Co w swojej codziennej pracy lubisz najbardziej, co daje Ci najwięcej satysfakcji?

Milena Skalska: Największą satysfakcją jest dla mnie skuteczna pomoc drugiemu człowiekowi. Nie ma chyba nic bardziej budującego niż świadomość wartości własnej pracy, namacalne dowody umiejętności i obserwowanie płynących z niej korzyści i to nie dla ciebie samego, a właśnie dla innych. Lubię obserwować poprawę kondycji stóp moich klientów i pacjentów, wynikającą z moich zabiegów, terapii i zaleceń.

Jestem też szkoleniowcem i to nie z przymusu, ale z wyboru. Umiem uczyć i robię to z przyjemnością. Chętnie dzielę się wiedzą z moim kursantami, ale także zaszczepiam w nich pasję do tego zawodu i uczę odpowiedzialności za to, co i jak robią.

Pisanie książek i artykułów do prasy branżowej i naukowej to dla mnie bardziej hobby niż praca. Jestem osobą bardzo otwartą i na dodatek gadułą, zatem przekazywanie wiedzy i spostrzeżeń ze swojej pracy, która ciągle mnie fascynuje – to czysta przyjemność. Pisanie to monolog, nikt mi nie przerywa i nie przeszkadza, a ja mogę "mówić i mówić", bawiąc się przy tym słowem – bardzo to lubię.

Podsumowując — podologia pozwala mi się w pełni spełniać zawodowo, umożliwia mi także samorealizację w kwestii "dawania czegoś od siebie innym ludziom", co w moim wieku jest już też bardzo ważne. Robię to, co umiem i lubię. Ciągle się uczę, a to, co już sama umiem, przekazuję innym, młodszym i mniej doświadczonym. Czego chcieć więcej?
Między innymi, to właśnie dzięki podologii jestem po prostu szczęśliwym człowiekiem w sile wieku i dobrze mi z tym :).

Renata Zielezińska: Zatem życzę kolejnych wyzwań, następnych książek i publikacji oraz wielu sukcesów.

 

Moją rozmówczynią była mgr Milena Skalska — pedagog, dyplomowany, praktykujący podolog i szkoleniowiec. Absolwentka Wyższej Szkoły Kosmetologii i Promocji Zdrowia w Szczecinie oraz wielu szkoleń z podologii stosowanej. Członek Polskiego Towarzystwa Podologicznego i Stowarzyszenia Medycznego Praktykujących Podologów. Autorka serii książek — podręczników Stopy Moją Pasją (cz. I pt. ABC gabinetu podologicznego, cz. II pt. Dziecko w gabinecie podologicznym, cz. III pt. Metody Arkady w gabinecie podologicznym) oraz wielu artykułów o tematyce podologicznej publikowanych w czasopismach ogólnopolskich (w tym w Kosmetologii Estetycznej) i w czasopismach branżowych (Kwartalnik Medyczno-Podologiczny i Rynek podologiczny). Licencjonowany instruktor szkoleń z udzielania pierwszej pomocy (prowadzi autorskie szkolenia z udzielania pierwszej pomocy przedlekarskiej w gabinecie podologicznym). Posiada licencję państwową uprawniającą do wykonywania zabiegów z zakresu hirudo i larwoterapii (biochirurgia). W zawodzie podologa pracuje od kilku lat, jest właścicielką gabinetu podologicznego BIOMEDICA w Szczecinie (ul. 9 Maja 9 i).

The following two tabs change content below.
Renata Zielezinska
Redaktor kosmetyczna, pasjonatka branży beauty, copywritera, testerka kosmetyków oraz usług kosmetycznych i zabiegów spa, której misją jest poszukiwanie wyjątkowych i niezwykłych produktów oraz usług, zapewniających troskliwą i niezwykłą pielęgnację. Autorka wielu tekstów o urodzie, zdrowiu, pielęgnacji, medycynie estetycznej i żywności Z branżą urodową związana od 2007 roku, Ekspert Akademii Versum, doradza wielu firmom z branży beauty. Uwielbia zdobywać i doskonalić wiedzę, chętnie bierze udział szkoleniach, sympozjach i konferencjach, które wzbogacają ją w nowe wiadomości oraz są doskonałą okazją do nawiązywania nowych kontaktów.

Powiązane artykuły

7 zasad pielęgnacji paznokci Rozdwajają Ci się paznokcie? Wybierz odpowiednią odżywkę!

Rozdwajają Ci się paznokcie? Wybierz odpowiednią odżywkę!

Rozdwajanie się paznokci to przypadłość, z którą boryka się wiele kobiet. Niektóre z nas nieustannie walczą z osłabionymi paznokciami, a niektóre z kolei to niemiłe zjawisko dotyka w różnych momentach…

Więcej
Dwudziesta piąta statuetka Diamenty Beauty 2017 Zestaw Semilac SPA nagrodzony Diamentem Beauty 2017

Zestaw Semilac SPA nagrodzony Diamentem Beauty 2017

Słabe, łamliwe i pozbawione połysku paznokcie? Czas się z nimi zmierzyć! Po zimie płytki paznokcia potrzebują dodatkowego wzmocnienia i odżywienia. Odkryj pierwszą tak kompleksową linię do pielęgnacji i regeneracji paznokci….

Więcej

5 komentarzy na temat “Podolog wyleczy problemy ze stopami – rozmowa podologiem z Mileną Skalską


Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, trustedcosmetics.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.